Polka triumfowała w brytyjskim „Tańcu z gwiazdami”. Po 11 latach wróciła do programu
Ola Jordan przez dziesięć lat była jedną z profesjonalnych tancerek brytyjskiej wersji „Tańca z gwiazdami”, czyli „Strictly Come Dancing”. Dołączyła do programu w 2005 roku, a cztery lata później odniosła największy sukces, zdobywając Kryształową Kulę w parze z dziennikarzem sportowym Chrisem Hollinsem. Z produkcją BBC pożegnała się w 2015 roku.
Po jedenastu latach przerwy Ola Jordan wróciła do brytyjskiego „Tańca z gwiazdami”. 9 października wystąpiła jako ekspertka w programie „Strictly: It Takes Two”, będącym formatem towarzyszącym głównemu konkursowi, w którym widzowie mogą oglądać rozmowy z gwiazdami, tancerzami oraz analizy występów. Polska tancerka dzieliła się swoimi spostrzeżeniami na temat tegorocznych uczestników, komentowała ich występy oraz oceniała przygotowania do kolejnych odcinków.
Post on Instagram
Ola Jordan wraca do „Strictly Come Dancing”: „To naprawdę jak powrót do domu”
Po emisji programu Ola Jordan opublikowała na Instagramie zdjęcia z planu. W swoim wpisie podkreśliła, że powrót do „Strictly Come Dancing” był dla niej wyjątkowym przeżyciem.
Co za uczucie znów być w „Strictly Come Dancing” po tylu latach! Powrót do tego świata był dla mnie naprawdę surrealistyczny. Mam stąd mnóstwo wspaniałych wspomnień, poznałam tu wiele wyjątkowych osób i spędziłam w tym miejscu ważną część swojego życia. Dziękuję „Strictly” za ponowne zaproszenie i możliwość bycia częścią programu. To naprawdę jak powrót do domu.
Widzowie ciepło przyjęli powrót tancerki. W komentarzach pod jej wpisem pisali m.in.: „Wspaniale, że znów z nami jesteś” oraz „Najwyższy czas, brakowało cię w programie”. Część fanów wyraziła nadzieję, że Jordan będzie pojawiać się w „Strictly Come Dancing” częściej, a w przyszłości być może ponownie zatańczy lub obejmie inną rolę w programie.
Padły sugestie o rewanżu na byłym mężu
Pojawienie się Oli Jordan w programie nastąpiło niedługo po informacjach o jej rozstaniu z mężem, Jamesem Jordanem. Para była razem przez ponad dwie dekady i wspólnie wychowuje córkę Ellę.
James Jordan również był profesjonalnym tancerzem „Strictly Come Dancing”. Odszedł z programu w 2013 roku. W kolejnych latach otwarcie komentował i krytykował decyzje producentów i zmiany zachodzące w formacie. Sam przyznawał, że jego bezpośredniość mogła mieć wpływ na zakończenie współpracy z BBC.
Brytyjski dziennik „The Sun”, powołując się na anonimowego informatora, otwarcie zasugerował, że zaproszenie Oli Jordan do „It Takes Two” po tak długiej przerwie może mieć związek z jej rozstaniem z mężem. Według źródła zbieżność tych wydarzeń rodzi pytania o motywy producentów, a powrót tancerki może być odbierany jako forma rewanżu na Jamesie Jordanie.
To ciekawe, że telefon z BBC z zaproszeniem dla Oli pojawił się zaraz po tym, jak ona i James się rozstali. Można się zastanawiać, czy producenci „Strictly” nie chcieli w ten sposób odegrać się na Jamesie, zapraszając jego żonę, a nie jego – powiedział informator cytowany przez „The Sun”.
Nie ma jednak oficjalnego potwierdzenia, że taki motyw przyświecał producentom. Sam James Jordan pozytywnie odniósł się do powrotu Oli do programu. W rozmowie z „The Sun” powiedział:
Bardzo się cieszę, że Ola znów współpracuje z ekipą «Strictly Come Dancing». To fantastyczny program i wiem, że świetnie sobie poradzi, niezależnie od tego, w jakiej roli wystąpi.
Post on Instagram
- Pavlović zapytana o relację z Tyszkiewicz powiedziała wprost: „Beatka tego kontaktu NIE CHCE”
- Oni odpadną dziś z „Tańca z gwiazdami”. Bukmacherzy nie mają wątpliwości
- To wydarzy się już dziś w „Tańcu z gwiazdami”. Produkcja ujawniła tuż przed emisją odcinka
- Tuż przed nowym odcinkiem „TzG” Wiśniewski zabrał głos ws. Mandaryny. Przekazał jedno
- Pawłowski zabrał głos ws. Wieniawy w jury „TzG”. „Ma dobre spojrzenie na taniec”


