Dlatego nie można dotykać jeży. Eksperci apelują: „zupełnie nieodpowiedzialne”

Znalazłeś małego jeża w ogrodzie lub parku? Eksperci z Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt wymieniają najczęściej popełniane błędy przez Polaków. Wyjaśniają, jak rozpoznać jeża wymagającego pomocy, kiedy najlepiej nie ingerować i dlaczego lepiej ich nie dotykać.
Dlaczego nie można dotykać jeży?, źródło: Shutterstock
  • Eksperci apelują, by nie zabierać zdrowych jeży z ich naturalnego środowiska.
  • Pomocy wymagają wyłącznie osierocone, ranne lub chore jeże.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

Co oznacza obecność jeża w ogrodzie?

Jeże coraz częściej pojawiają się w naszych ogrodach, parkach czy na skwerach. Dorosłe osobniki, zwłaszcza samice, mogą być aktywne nawet w ciągu dnia, ponieważ intensywnie żerują, by wykarmić swoje młode. Czy warto je mieć w pobliżu? Tak. Dlaczego? Żywią się w ogromnej części owadami i innymi bezkręgowcami, zjadają też drobne gryzonie, jaja ptaków, żaby, a nawet jadowite węże. Są padlinożercami, dzięki czemu pomagają utrzymać ogród w czystości, usuwając martwe zwierzęta. Zmniejszają liczbę szkodników, takich jak turkuć podjadek, ślimaki czy larwy owadów.

Widok sprawnie przemieszczającego się jeża nie powinien nikogo dziwić. W takich sytuacjach nie należy zbliżać się do zwierzęcia, ani go dotykać. Warto pamiętać też o tym, że obecność jeża w pobliżu świadczy o dobrym stanie lokalnego ekosystemu.

CZYTAJ TAKŻE: To przyciąga jeże. Jedna rzecz wystarczy, by zwierzęta regularnie odwiedzały twój ogród

Dlaczego nie można dotykać jeży?

Dotykanie, przenoszenie lub wywożenie dorosłego jeża, zwłaszcza samicy, może mieć tragiczne skutki. Jak ostrzegają eksperci z Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt „Azyl dla Jeży”: 

Przenosząc Jeżową Mamę w inne miejsce, skazujecie jej dzieci na śmierć. 

Matka oddzielona od potomstwa nie będzie w stanie wrócić do gniazda. Podobnie nie należy zabierać młodych jeży bez wyraźnej potrzeby – to może im bardziej zaszkodzić niż pomóc.

CZYTAJ TAKŻE: Dlatego sroka pojawia się na balkonie. To ważny sygnał

Wielu Polaków popełnia ten błąd. „Zostawcie jeże w spokoju”

Jak informuje Ośrodek Rehabilitacji Zwierząt „Jeżurkowo”, każdego roku pojawiają się nieodpowiedzialne posty sugerujące, że młode jeże nie przetrwają zimy

Jak zwykle na początku września pojawiają się zupełnie nieodpowiedzialne posty sugerujące jakoby młode jeże z późnych miotów nie miały szans na przeżycie zimy. 

W efekcie wiele zdrowych zwierząt jest wyłapywanych i zabieranych ze środowiska. Eksperci apelują: 

Zostawcie jeże w spokoju. (...) W rzeczywistości niewielki, odstawiony przez mamę jeż o wadze około 300 gramów ma wiele czasu, aby odpowiednio przybrać na wadze i bezpiecznie zahibernować.

CZYTAJ TAKŻE: Jaki karmnik dla ptaków jest najlepszy? Ekspert wyjaśnia: „ważne jest...”

Co zrobić, gdy znajdzie się małego jeża? „To zawsze powinna być ostateczność...”

Zdrowy jeż poradzi sobie sam – interwencja człowieka jest potrzebna tylko w szczególnych przypadkach. Pomocy wymagają wyłącznie osierocone, ranne lub chore jeże, czyli takie, które są bardzo małe (niewiele większe od palca wskazującego), mają problemy z poruszaniem, widoczne rany, nieprzyjemny zapach lub muchy krążące wokół nich. W razie wątpliwości najlepiej skontaktować się z ośrodkiem rehabilitacji dzikich zwierząt. Eksperci podkreślają: 

To zawsze powinna być ostateczność i musi być ku temu ważny powód.

chcesz widzieć więcej artykułów od RMF FM? dodaj w Google
Czytaj dalej: