Dlaczego w Sukiennicach wisi nóż?
Dura lex, sed lex, twarde prawo, ale prawo. W średniowiecznym Krakowie nie było przebacz, zgodnie z obowiązującym tam prawem magdeburskim za nawet drobną kradzież groziła sroga kara! W „najlepszym” przypadku złoczyńca miał obcinane włosy i uszy, a, jeśli spełniał się czarny scenariusz, tracił rękę!
Wiszący nad Sukiennicami nóż, które w przeszłości były prężnym miejscem handlu, miał przypominać potencjalnym złoczyńcom o karze, jaka może im grozić, jeśli połakomią się na cudzą rzecz.

Nóż w Sukiennicach, fot. Shutterstock/Atosan
Według legendy, pierwszy nóż, jaki zawisł w Sukiennicach, był dokładnie tym samym, którym jeden z braci budujących wieżę Kościoła Mariackiego zabił swojego brata. Pamiętacie to podanie? Nowa świątynia była wznoszona przez dwóch mężczyzn. Kiedy jeden spostrzegł, że budowana przez niego wieża jest dużo niższa od tej, którą wzniósł jego brat, z zazdrości go zabił. Narzędzie zbrodni miało zawisnąć w Sukiennicach, nie tylko na pamiątkę tej historii, ale i, jak już wspomniano, ostrzeżenie dla mających złe zamiary.
„Przynajmniej kilkadziesiąt razy został skradziony”
Nóż, który dziś można oglądać w Sukiennicach, jest repliką oryginału zrabowanego przez Niemców podczas II wojny światowej. Nie oznacza to jednak, że obecny egzemplarz wisi tam nieprzerwanie od kilkudziesięciu lat – wręcz przeciwnie. Powstało wiele jego kopii, gdyż, paradoksalnie, zważywszy na pierwotny sens jego zawieszenia, sam również wielokrotnie padał łupem kradzieży.
– Wiemy, że w ciągu ostatnich kilku lat przynajmniej kilkadziesiąt razy został skradziony – powiedział dr Jacek Zinkiewicz z Muzeum Historycznego Miasta Krakowa w rozmowie z TVN24.
Źródło: bwkrakow.pl, TVN24

