Agnieszka Chylińska
Charyzmatyczna wokalistka, która popularność zdobyła w zespole O.N.A. Dziś jako solistka cieszy się dużą sympatią i opinią jednej z najbardziej charakterystycznych osobowości scenicznych w Polsce. Artystka nigdy nie ukrywała, że lekko traktowała obowiązki szkolne. Dużo wagarowała, miała słabe stopnie i ostatecznie nie przystąpiła do matury – wybrała spełnianie marzeń o muzycznej karierze. Chylińska rzuciła szkołę w drugiej klasie liceum.
Bedoes
Bedoes należy do czołówki polskich raperów. Ostatnio głośno było o jego utworze „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)”, który nagrał z podopieczną fundacji Cancer Fighters, a który stał się później pretekstem do zorganizowania rekordowej zbiórki przez Łatwoganga. Nie każdy wie, że artysta zakończył edukację po gimnazjum. Wybrał ścieżkę kariery muzycznej i osiągnął upragniony sukces.
Dawid Kwiatkowski
Kayah
Legenda polskiej sceny w ogóle nie podeszła do egzaminu maturalnego. Kayah karierę muzyczną zaczęła rozwijać – podobnie jak w przypadku Kwiatkowskiego i Chylińskiej – już w czasach szkolnych. Wokalistka w jednym z wywiadów przyznała, że pierwszą płytę w studiu nagrała w dzień egzaminów maturalnych. Wybór był dla niej oczywisty. Próbowała jeszcze później nauki wieczorowej, ale ostatecznie zrezygnowała. Jak tłumaczyła, „sytuacja ławkowa jej nie kręci”.
Edyta Górniak
Jedna z najważniejszych postaci w polskiej muzyce również nie podeszła do matury. Karierę rozpoczynała w młodym wieku, a gdy jej rówieśnicy podchodzili do egzaminu, ona występowała już w Nowym Jorku na Broadwayu z musicalem „Metro”. Nie narzucała też presji na swojego syna, bo ma do kwestii maturalnej specyficzne podejście, o czym mówiła w jednym z wywiadów:
Matura nie jest wyznacznikiem człowieczeństwa ani przygotowania do życia. Naszym największym kapitałem są ludzie i to, ile jesteśmy w stanie zostawić na świecie po sobie.
Lech Wałęsa
Choć może być to dużym zaskoczeniem, były prezydent Polski i lider Solidarności ukończył Zasadniczą Szkołę Zawodową w Lipinie i pracował jako elektryk. Nie podszedł do matury. Co ciekawe, 45 prestiżowych uczelni na całym świecie przyznało mu za jego zasługi tytuł honorowy doktora honoris causa – w tym chociażby Harvard czy Uniwersytet Meji w Tokio.
Robert Kubica
Wybitny polski kierowca rajdowy również nie podszedł do matury. Co więcej, jego edukacja zakończyła się na etapie szkoły podstawowej. W wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” tłumaczył, że w takiej decyzji wspierali go rodzice, którzy brali pod uwagę realia sportowego świata:
Rodzice wiedzieli, że kierowcą wyścigowym nie da się zostać w wieku 30 lat. Do szkoły chodziłem do pewnego momentu, potem trzeba było dokonać wyboru. Szkołę można zawsze skończyć, a kierowcą wyścigowym w wieku 40 lat już się nie zostanie.
Te historie pokazują, że można osiągnąć sukces i spełniać swoje marzenia pomimo formalnego braku wyższego wykształcenia.
