„Lalka” Macieja Kawalskiego już w kinach
Wczoraj do kin weszła nowa ekranizacja „Lalki” Bolesława Prusa w reżyserii Macieja Kawalskiego. Była to jedna z najbardziej wyczekiwanych premier filmowych od lat, głównie za sprawą tego, że w produkcji wzięły udział największe nazwiska polskiego kina, teatru i telewizji. W rolach głównych można zobaczyć Kamilę Urzędowską jako Izabelę Łęcką oraz Marcina Dorocińskiego jako Stanisława Wokulskiego. Oprócz nich w obsadzie znaleźli się również m.in. Andrzej Seweryn, Marek Kondrat, Maja Komorowska, Agata Kulesza, Krystyna Janda, Maja Ostaszewska czy Borys Szyc.
Zobacz: To ona wcieli się w Izabelę Łęcką. Kamila Urzędowska zdradza kulisy castingu do „Lalki”
Marcin Dorociński jako Stanisław Wokulski
W polskich ekranizacjach „Lalki” w rolę Stanisława Wokulskiego wcielali się: Mariusz Dmochowski w filmie Wojciecha Jerzego Hasa z 1968 roku oraz Jerzy Kamas w serialu Ryszarda Bera z 1977 roku. W najnowszej ekranizacji Wokulskiego gra Marcin Dorociński. Aktor gościł ostatnio w podcaście Marcina Radomskiego „KINOrozmowa”. W trakcie wywiadu opowiedział o tym, jak czuł się, kiedy dostał propozycję zagrania głównego bohatera powieści Prusa.
Nie śmiałem nigdy marzyć, żeby zagrać Wokulskiego. Nigdy nie miałem takich marzeń, że chciałbym zagrać Hamleta, Makbeta... Ale moim marzeniem było to, że przyjdzie do mnie reżyser i zaproponuje mi rolę i tylko ja jego zdaniem zagram to najpiękniej.
Marcin Dorociński dowiedział się, że to właśnie on został wybrany na Wokulskiego przez reżysera Macieja Kawalskiego i producenta Radosława Drabika rok przed rozpoczęciem zdjęć.
Nie mogłem uwierzyć w swoje szczęście. Jednocześnie z radością i szczęściem przyszło takie „o jezu, czy ja dam radę? Przecież Dmochowski i Kamas są wciąż w pamięci ludzi jako ci Wokulscy”.
To sprawiło, że aktor poczuł dużą odpowiedzialność i ciężar wyzwania, jakie wiążą się ze wcieleniem się w jedną z najbardziej popularnych postaci z polskiej literatury. Otuchy i wsparcia udzieliła mu jednak obecność na planie doświadczonych kolegów po fachu. Kluczowa okazała się zwłaszcza relacja, jaka nawiązała się między nim a odtwórcą jednej z pozostałych ról.
„Bez Marka nie byłbym takim Wokulskim”. Dorociński dziękuje Markowi Kondratowi
Marcin Dorociński w trakcie wspomnianej rozmowy opowiedział o współpracy na planie z Markiem Kondratem, który specjalnie dla „Lalki” przerwał „filmową emeryturę”.
Wspaniale dla filmu i dla oglądających, że [Marek Kondrat] wrócił. Nie zrobił tego z musu, tylko dlatego, że chciał. Ja jestem ci, Marku, za to bardzo wdzięczny. Ja się czułem Wokulskim, dzięki Markowi. Bez Marka nie byłbym takim Wokulskim, jakim jestem w filmie.
Marcin Dorociński podkreślił też, że bardzo dobra współpraca z Kondratem na planie wynika z jego rzemieślniczego podejścia do zawodu:
To jest wspaniały aktor, wspaniały człowiek. Dowcipny, punktualny, nauczony tekstu. Skory do improwizacji.
Dla widzów ciekawych, jak ten aktorski duet poradził sobie na ekranie, premiera kinowa jest dobrą okazją, by przekonać się o tym osobiście. Film można już oglądać na ekranach w całej Polsce.
- Marcin Dorociński znów u boku hollywoodzkich gwiazd! Oto zwiastun nowego filmu z polskim aktorem
- Nowe wieści z planu „Lalki” Macieja Kawalskiego. Twórcy pokazali coś, na co czekali wszyscy
- Marcin Dorociński w hollywoodzkiej superprodukcji! Znamy datę premiery „Mayday”
- Długo czekaliśmy na ten moment! Ujawniono datę premiery „Lalki”
- Marcin Dorociński jako Stanisław Wokulski. Tak prezentuje się w nowej roli!


