Zmarł człowiek, który stworzył Barbrę Streisand. Gwiazda w żałobie
Smutna wiadomość obiegła media. Nie żyje Marty Erlichman, menadżer Barbry Streisand. „Dla świata był gigantem Hollywood; dla nas był głęboko oddanym i kochającym ojcem, mężem, dziadkiem i opoką” – napisała rodzina Erlichmana w oficjalnym oświadczeniu. „Czujemy jego stratę bardzo głęboko, ale jesteśmy nieskończenie dumni z życia, które przeżył, i niezatartego śladu, jaki pozostawił na świecie”.
Marty Erlichman był postacią, której nie sposób przecenić w historii amerykańskiej rozrywki. Przez ponad sześć dekad nie tylko zarządzał karierą Barbra Streisand, ale także kształtował jej wizerunek i negocjował najważniejsze kontrakty, które uczyniły z niej jedną z największych gwiazd światowej sceny.
Twórca sukcesu Barbra Streisand nie żyje
To właśnie Erlichman dostrzegł talent młodej Streisand, gdy ta śpiewała jeszcze w nowojorskich klubach. Od tego momentu stał się jej menedżerem, opiekunem i przyjacielem. To on stał za jej najważniejszymi sukcesami – od koncertu Millennium w 2000 roku, przez światową trasę w latach 2006-2007, aż po specjalny koncert HBO „Barbra: The Concert” z 1994 roku, którego był producentem wykonawczym.
„Chociaż Marty przeżył długie i pełne życie, nic nie przygotowuje cię na rzeczywistość utraty kogoś tak bliskiego” – wyznała Barbra Streisand. „Naprawdę myślałam, że będzie żył wiecznie. W moich oczach był po prostu niezniszczalny – zawsze przy mnie, przez wszystko. Nigdy nie będzie mógł być zastąpiony i na zawsze będę wdzięczna za jego przyjaźń, lojalność i niezachwiane wsparcie”.
Post on Instagram
Nie tylko Streisand – inne gwiazdy pod skrzydłami Erlichmana
Choć to współpraca z Barbrą Streisand przyniosła mu największą sławę, Erlichman miał na swoim koncie także wiele innych sukcesów. Był menedżerem irlandzkiej grupy folkowej The Clancy Brothers i Tommy Makem, a także współpracował z mistrzem boksu George’em Foremanem, producentem muzycznym Bobem Crewe, zespołem Gary Puckett & the Union Gap oraz komikiem i aktorem Chevy Chase’em.
Jego wszechstronność i umiejętność dostrzegania talentu sprawiły, że był jednym z najbardziej cenionych menedżerów w branży. Potrafił nie tylko negocjować kontrakty, ale także budować długotrwałe relacje oparte na zaufaniu i lojalności.
Filmowiec z pasją
Erlichman nie ograniczał się wyłącznie do zarządzania karierami artystów. Z powodzeniem działał także jako producent filmowy. Wśród jego najważniejszych produkcji znajdują się komedia „Dla Dobra Pete'a” z 1974 roku z Barbrą Streisand w roli głównej, thriller psychologiczny „Śpiączka” z 1978 roku w reżyserii Michaela Crichtona oraz romantyczny thriller „Do utraty tchu” z 1983 roku, w którym wystąpił Richard Gere.
- Nie żyje Patrick Stewart. Marvel zabiera głos: „Na zawsze zapisał się w historii”
- Nie żyje legenda „Star Treka” i „X-Mena”. Patrick Stewart miał 86 lat
- Zmarła legenda walki o prawa człowieka. To ona stworzyła hasło „Sí se puede”
- Wrocław w żałobie. Odszedł Radosław Ratajszczak
- Nie żyje legenda dubbingu. Dała głos Królikowi Bugsowi i Tweety'emu
