Nie żyje wnuczka Roberta Kennedy’ego. Mówi się, że na rodzinie ciąży klątwa

Nie żyje Kyle Kennedy, wnuczka Roberta F. Kennedy’ego i córka Michaela L. Kennedy’ego. Miała 42 lata, a ostatnie lata życia zmagała się z poważnymi problemami zdrowotnymi po urazie rdzenia kręgowego. Była zaangażowana w działalność na rzecz edukacji i praw osób z niepełnosprawnościami. Jej śmierć przypomina również o tragicznych wydarzeniach, które na przestrzeni dekad dotknęły rodzinę Kennedych, określanych niekiedy mianem „klątwy”.
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF FM? dodaj w Google
Nie żyje Kyle Kennedy, źródło: Shutterstock

Nie żyje Kyle Kennedy

21 września 2026 r. w swoim domu w Westwood w stanie Massachusetts zmarła 42-letnia Kyle Kennedy, córka Michaela L. Kennedy’ego, syna Roberta F. Kennedy’ego, i Victorii Denise Gifford. Wychowana w duchu społecznego zaangażowania, poświęciła życie edukacji i walce o prawa osób z niepełnosprawnościami.

Kim była Kyle Kennedy?

Urodzona w lipcu 1984 r., Kyle Kennedy dorastała w Cohasset w stanie Massachusetts. Po ukończeniu Milton Academy, zdobyła tytuł magistra historii na Georgetown University. Następnie kontynuowała naukę na Pace University, gdzie uzyskała dyplom z edukacji wczesnoszkolnej, a później na Harvardzie zrobiła specjalizację z polityki edukacyjnej i zarządzania.

Swoją karierę rozpoczęła jako nauczycielka w nowojorskich szkołach publicznych, angażując się w program Teach for America. Szybko stała się gorącą orędowniczką równego dostępu do edukacji oraz wspierała reformy systemowe. Współpracowała z organizacjami technologicznymi, które wdrażały innowacyjne programy nauczania, a także szkoliła nauczycieli pracujących z najmłodszymi uczniami.

W 2020 r. Kyle Kennedy w niejasnych okolicznościach doznała poważnego urazu rdzenia kręgowego, który doprowadził do długotrwałego paraliżu i licznych komplikacji zdrowotnych. Mimo osobistego dramatu kobieta nie zrezygnowała z walki o prawa innych.

Klątwa rodziny Kennedych

Nazwisko Kennedych kojarzy się nie tylko z polityką, ale i  nieustannym pasmem nieszczęść i mniej lub bardziej wyjaśnionych śmierci. Przypomnijmy tylko niektóre z nich: zamach na prezydenta Johna F. Kennedy’ego w 1963 r., zabójstwo Roberta F. Kennedy’ego w 1968 r., katastrofa lotnicza, w której zginął John F. Kennedy Jr. wraz z żoną w 1999 r., tragiczna śmierć Michaela L. Kennedy’ego, ojca Kyle, który zginął w wypadku narciarskim w 1997 r.

Do tego dochodzą liczne wypadki, choroby i przedwczesne zgony wśród członków rodziny Kennedych, które od lat podsycają legendę o rzekomej „klątwie”. Sceptycy wskazują, że przy tak licznej rodzinie statystycznie łatwiej o tragedie, jednak dla wielu Amerykanów każda kolejna śmierć czy dramat to potwierdzenie tej teorii.

Wielu komentatorów i historyków od dawna zastanawia się, czy rzeczywiście nad rodziną Kennedych ciąży jakieś fatum, czy może to tylko zbieg okoliczności. Przez dekady w rodzinie dochodziło do zamachów, wypadków, chorób i nagłych śmierci. Sam Ted Kennedy niejednokrotnie publicznie zastanawiał się, czy nad jego bliskimi nie wisi jakaś klątwa.

Przykłady można mnożyć: śmierć Joseph’a P. Kennedy Jr. w katastrofie lotniczej w 1944 r., tragiczny wypadek Kathleen Kennedy w 1948 r., śmierć Patricka Bouviera Kennedy’ego tuż po narodzinach, czy też dramatyczne losy Rosemary Kennedy po nieudanej lobotomii.

Kolejne pokolenia Kennedych również nie uniknęły „klątwy”. W 2020 r. wnuczka Roberta F. Kennedy’ego, Maeve Kennedy McKean, utonęła wraz z synem podczas spływu kajakowego. W 2025 r. Tatiana Schlossberg, wnuczka Johna F. Kennedy’ego, przegrała walkę z białaczką. Teraz do listy dołącza zmarła Kyle Kennedy.

Źródło: People, usatoday.com, nbcnews.com

Czytaj dalej: