Maja Staśko i Maria Sadowska o serialu
Niedługo po premierze „Pandora Gate”, w którym pokazano „dowody” obciążające znanych influencerów, Maja Staśko odniosła się do skandalu i przy okazji oznajmiła, że wraz z Marią Sadowską pracują nad wspólnym projektem. W grudniu dla portalu „Wirtualne Media” kobiety powiedziały, że o serialu rozmawiały długo i doszły do wniosku, że temat powszechnej przemocy w internecie jest "przemilczany i mało dostępny dla rodziców".
Wybuchła Pandora Gate, a część mediów pierwszy raz zwróciła uwagę na przemoc w internecie. Ale ten temat jest znacznie głębszy i bardziej złożony niż jedna sprawa czy jedno nazwisko. To było wielkie zaniedbanie przez lata, wielki systemowy problem, który ignorowano. Nasz serial nie będzie o jednej sprawie czy patostreamerze. To będzie historia o świecie, w którym sprawcy przemocy stają się celebrytami mającymi dostęp do dzieci.
Szczegóły projektu
Teraz dziennikarka i reżyserka zdradziły portalowi „Wirtualne Media”, że jeszcze w tym roku będzie gotowy scenariusz, a zdjęcia rozpoczną się w niedalekiej przyszłości. Serial ma liczyć pięć odcinków. Każdy z nich opowie o innej postaci. Wszystkie historie połączą się w finale. Rozegra się on w trakcie freak fightów, ponieważ „problem jest złożony i ma wielu ciekawych bohaterów”.
Pracujemy z Marią nad fabułą. Jeśli chodzi o historię, to mamy całkiem spory zarys, a także bohaterów – podsumowała Maja Staśko.
- 89% krytyków i 91% widzów zachwyconych. To wojenny hit twórców „Kompanii braci”
- 5 lat temu świat oszalał na punkcie tego serialu. Tak zaczęła się globalna gorączka
- Najsłynniejszy eksperyment psychologiczny otrzyma nowe życie. Tym razem w formie reality show Netflixa
- Sandra Drzymalska po premierze „Lalki” na Netflixie: „To pierwszy projekt z którego jestem autentycznie dumna…”
- Żywa statuetka na gali Emmy 2026. Megan Stalter skradła show w złotym przebraniu

