Gdy w sieci pojawiły się najnowsze zdjęcia Kate Hudson, jej fani oszaleli. 38-letnia aktorka pozbyła się swoich długich blond włosów, obcinając się „na zapałkę”. Jej fryzura od razu przywołała skojarzenia z Britney Spears i jej pamiętnym załamaniem nerwowym. Wizualnie rzeczywiście Kate przypomina teraz Britney sprzed dekady. Być może jeszcze kiedyś Kate uda się zdobyć rolę w biografii księżniczki popu?
Jak się okazuje, nowa fryzura Kate rzeczywiście powstała na potrzeby nowego projektu, jednak zupełnie niezwiązanego z Britney. Hudson ma zagrać w nowym filmie w reżyserii Sii (tak, tej od „Chandelier” i „Cheap Thrills”). Szczegóły projektu nie są póki co znane, wiadomo jedynie, że roboczy tytuł to „Sister”.
Zobaczcie, jak Kate prezentuje się teraz.
Czytaj dalej:
- Zrobili film o Borysewiczu na Netflixie i się zaczęło! Niewiarygodny skok popularności Lady Pank
- Lepszy niż „Bez twarzy” i „Świnia”. Ten thriller z lat 90. z Nicolasem Cage'em to prawdziwe arcydzieło
- Arnold Schwarzenegger wcielił się w Świętego Mikołaja! Po 30 latach wraca w wielkim stylu
- Właśnie wskoczył na 1. miejsce na Netflixie! Ten hiszpański thriller ogląda teraz cały świat
- 98% od krytyków i 93% od widzów! Ten film z Jackiem Nicholsonem ogłoszono najlepszym kryminałem w historii