Kiedy Super Bowl 2027? Kto wystąpi na Halftime Show?
Super Bowl LXI zostanie rozegrany 14 lutego 2027 roku na SoFi Stadium w Inglewood w Kalifornii. Jednym z najważniejszych punktów finału ligi NFL będzie Halftime Show, czyli kilkunastominutowy występ muzyczny w przerwie meczu. Widowisko co roku przyciąga przed ekrany nie tylko kibiców futbolu amerykańskiego, a nazwiska potencjalnych wykonawców wzbudzają zainteresowanie na długo przed wydarzeniem. W ostatnich latach na scenie pojawiali się między innymi Bad Bunny, Kendrick Lamar, Usher i Rihanna.
Czytaj także: Bad Bunny wystąpił na Super Bowl Halftime Show: „Jedyną rzeczą silniejszą od nienawiści jest miłość”
Choć organizatorzy nie ogłosili jeszcze oficjalnie, kto wystąpi podczas przyszłorocznego Super Bowl Halftime Show, zagraniczne media i serwisy branżowe wskazują swoich faworytów. Według najnowszych doniesień główną gwiazdą widowiska może zostać raper Jay-Z.
Kto wystąpi na Super Bowl Halftime Show 2027? Jay-Z miał wybrać… samego siebie
Jay-Z odgrywa ważną rolę w przygotowywaniu muzycznej oprawy Super Bowl. W 2019 roku jego firma Roc Nation nawiązała współpracę z NFL. Firma doradza przy wyborze wykonawców i współtworzy widowisko. Producent Halftime Show Jesse Collins mówił wcześniej, że raper „zawsze podejmował właściwe decyzje”.
Według serwisu Puck Jay-Z przez kilka tygodni analizował kandydatury artystów, którzy mogliby wystąpić podczas przyszłorocznego Super Bowl. Ostatecznie miał zdecydować, że sam stanie na scenie jako główna gwiazda. Informację tę potwierdził również portal Deadline, powołując się na anonimowego informatora z branży muzycznej. Na razie nie ma jednak oficjalnego komunikatu w tej sprawie. Ani NFL, ani Roc Nation nie ogłosiły jeszcze, kto wystąpi podczas Halftime Show.
Sam Jay-Z już wcześniej odnosił się do możliwości wystąpienia na Super Bowl. W styczniu 2024 roku zapytano go, czy mógłby kiedyś wybrać siebie:
Myślałem, że byłoby to zbyt samolubne, żeby wybrać samego siebie. Może któregoś roku. Może – odpowiedział.
Głośne nazwiska w grze o występ podczas Super Bowl. Miley Cyrus i Justin Bieber również byli brani pod uwagę
Wśród artystów wymienianych w kontekście Halftime Show podczas Super Bowl 2027 znaleźli się także Miley Cyrus i Justin Bieber. Oboje mieli być rozważani jako potencjalni wykonawcy.
Miley wcześniej mówiła o ogromnej presji związanej z występem przed publicznością liczoną w setkach milionów widzów. W rozmowie z magazynem „Variety” w marcu 2026 roku przyznała:
Zawsze myślałam, że Super Bowl to dla mnie zbyt duża presja. Musiałabym przygotować się psychicznie, by nie skupiać się na tym, gdzie jestem. Wtedy non stop myślałabym: „To miliony ludzi i najchętniej oglądane wydarzenie na świecie”.
Piosenkarka zaznaczała jednak, że odpowiednia koncepcja artystyczna mogłaby skłonić ją do podjęcia takiego wyzwania.
Nieoficjalne doniesienia sugerowały, że Miley Cyrus była już niemal pewną kandydatką do występu podczas Super Bowl 2027. Później pojawiły się jednak spekulacje, że słabsze wyniki sprzedaży i mniejsze zainteresowanie jej nowym albumem „Bass Persuades” mogły skłonić organizatorów do ponownego rozważenia jej udziału.
Mocnym kandydatem był również Justin Bieber. Mieszane reakcje na jego występy podczas festiwalu Coachella oraz finału mistrzostw świata FIFA mogły jednak wpłynąć na decyzję organizatorów.
Według źródeł cytowanych przez Puck pomysł na występ Jay-Z został ostatecznie uznany za ciekawszy niż propozycje Miley Cyrus i Justina Biebera.
To dobry czas dla Jay-Z. Raper może wystąpić podczas Super Bowl
Ewentualny występ Jay-Z podczas Super Bowl zbiegłby się z ważnymi rocznicami w jego karierze. W 2026 roku przypadała 30. rocznica wydania jego debiutanckiego albumu „Reasonable Doubt” oraz 25. rocznica premiery płyty „The Blueprint”. Z tej okazji artysta wrócił na scenę z koncertami w ramach trasy „Jay-Z 30 Tour”.
Post on Instagram
We wrześniu na HBO i HBO Max zadebiutował również ośmioodcinkowy serial dokumentalny „Jay-Z in 8”. W produkcji raper opowiada o swojej karierze w rozmowach z cenionym producentem muzycznym Rickiem Rubinem.
Jeśli medialne doniesienia się potwierdzą, Jay-Z po raz pierwszy zostanie główną gwiazdą Halftime Show, choć od lat współtworzy to widowisko od strony organizacyjnej. Nie wiadomo, czy ewentualny występ rapera miałby formę solowego koncertu, czy widowiska z udziałem zaproszonych gości. Wśród potencjalnych nazwisk wymieniano między innymi Nasa, Pharrella Williamsa, Lauryn Hill, Wyclefa Jeana i grupę The Roots. Szczególne zainteresowanie wzbudza możliwość udziału Beyoncé, żony Jay-Z, z którą wielokrotnie współpracował. Wokalistka ma już duże doświadczenie. W 2013 roku była główną gwiazdą Super Bowl Halftime Show, a trzy lata później wystąpiła gościnnie podczas koncertu Coldplay. W 2024 roku zagrała także na pierwszym NFL Christmas Day Halftime Show.
Na razie są to jednak wyłącznie medialne spekulacje.
Czy Jay-Z wystąpi na Super Bowl? Internauci komentują: „Jest najlepszym raperem na świecie” kontra „Co za samolub”
Doniesienia o tym, że Jay-Z miał wybrać samego siebie na główną gwiazdę Super Bowl 2027, wywołały dyskusję w mediach społecznościowych. Część internautów popiera pomysł, wskazując na dorobek rapera i jego znaczenie dla hip-hopu. Inni nie kryją rozczarowania, ponieważ liczyli na występ Miley Cyrus lub Justina Biebera.
„Będzie obchodził jubileusz, to najlepszy czas”, „Jest najlepszym raperem na świecie, więc zasługuje na gigantyczny show”, „Dzieciaki nie wiedzą, jak świetny jest Jay-Z. Dobrze, że o sobie przypomni”, „56-letni Jay-Z robi lepsze show niż 32-letni Bieber, który nawet nie śpiewa już swoich hitów”, „Nareszcie przypomni, czym jest hip-hop i jak powinien wyglądać”, „Nawet jeśli wybrał sam siebie to co?” — pisali fani.
„Czyli wychodzi na to, że po prostu wybrał sam siebie”, „Nastawiałam się na Hannah Monatana podczas Super Bowl”, „Prezes stracił miliony, to sam siebie wybrał na headlinera”, „Fani zaczęli się od niego odwracać, gdy zdradził Beyoncé. Teraz próbuje o sobie przypomnieć”, „Co za samolub” — komentowali inni użytkownicy platformy X.
- Jay-Z zabrał córki na Super Bowl. 14-letnia Blue Ivy to już kopia Beyoncé
- Rihanna po latach niespodziewanie wróciła na scenę i porwała tysiące fanów. „Tęskniłam za tym!”
- Ataki Trumpa nie zaszkodziły Bad Bunny’emu. Wielki triumf artysty na przekór politycznym bojkotom
- Miley Cyrus zalała się łzami w trakcie koncertu. „Tak strasznie za nią tęsknię”

