Czy kota można dotykać po ogonie?
Koty to stworzenia, które niezwykle mocno cenią sobie nienaruszalność swoich granic, a ich ciało kryje strefy, do których dostęp mają tylko nieliczni. Choć puszysty, falujący ogon mruczka aż prosi się o dotyk, głaskanie go to jeden z największych błędów, jakie możemy popełnić w relacji z pupilem. Dla większości kotów ta część ciała jest pod absolutnym zakazem dotyku. Dlaczego?
Dlaczego kot nie lubi, gdy ktoś dotyka jego ogon?
Koci ogon jest jedną z najbardziej unerwionych części ciała zwierzaka. Dlatego właśnie większość mruczków nie lubi, kiedy ludzie dotykają je w tym miejscu – szczególnie, jeśli są to intensywne lub nieprzewidywalne ruchy. Kot może instynktownie odebrać takie zachowanie jako potencjalne zagrożenie, na które zareaguje niechęcią albo i agresją. Mruczka lepiej nie dotykać także w miejscu, gdzie ogon łączy się z grzbietem.
Z oczywistych względów zakazane jest wszelkiego rodzaju szarpanie zwierzaka za ogon. Może ono doprowadzić do poważnych urazów fizycznych, obejmujących nawet uszkodzenie kręgów czy nerwów, nie wspominając nawet o szkodach psychicznych i utracie zaufania do człowieka.
Gdzie najlepiej głaskać kota?
Gdzie zatem kierować dłonie, aby pieszczoty były dla czworonoga czystą przyjemnością? Najlepsze alternatywy to miejsca, w których naturalnie znajdują się gruczoły zapachowe. Koty uwielbiają delikatne drapanie w okolicach brody, na policzkach oraz u nasady uszu. Kiedy mruczek ociera się o nasze dłonie tymi partiami ciała, nie tylko czerpie radość z dotyku, ale też zostawia na nas swój zapach, co buduje jego poczucie bezpieczeństwa. Bezpieczną strefą jest również grzbiet, pod warunkiem, że przesuwamy rękę gładko i delikatnie, omijając wspomniany wcześniej wrażliwy rejon tuż przy samym ogonie.

