Ukochany kotek Koko zginął pod kołami auta. Jej słowa poruszyły świat. „Wszyscy zaczęliśmy płakać”

Koko to gorylica, która zdobyła międzynarodową sławę dzięki umiejętności porozumiewania się w języku migowym – urzekła świat nie tylko swoją inteligencją, ale również niezwykłą empatią wobec innych zwierząt. Do historii przeszły jej słowa, gdy utraciła ukochanego kota.
"AFP PHOTO / The Gorilla Foundation, źródło: East News
  • Koko, gorylica znana z opanowania ponad 1000 znaków języka migowego i rozumienia ponad 2000 słów angielskich, zdobyła światową sławę dzięki swojej inteligencji i empatii.
  • W 1984 r. Koko wybrała swojego pierwszego prawdziwego kota, All Balla, z którym stworzyła silną więź.
  • Po tragicznej śmierci kota gorylica przeżywała żałobę, co pokazało, że zwierzęta potrafią odczuwać głęboki smutek.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM

Gorylica, która mówiła językiem ludzi

Koko, a właściwie Hanabiko, przyszła na świat 4 lipca 1971 r. w zoo w San Francisco, a więc w amerykański Dzień Niepodległości. Jej imię, pochodzące z języka japońskiego, oznacza „dziecko fajerwerków” i nawiązuje do daty jej narodzin. Gdy była mała, trafiła pod opiekę Francine „Penny” Patterson, która rozpoczęła z nią pionierskie badania nad komunikacją międzygatunkową. Dzięki wieloletniej pracy Koko opanowała ponad 1000 znaków języka migowego i rozumiała ponad 2000 słów w języku angielskim.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Goryle, człowieku. Naukowcy odkryli towarzyskie cechy u naszych krewniaków

Gorylica Koko i jej koty

W 1983 r. Koko poprosiła swoich opiekunów o kota. Początkowo dostała pluszową zabawkę, jednak wyraźnie było widać, że to nie o to jej chodziło. Koko pragnęła prawdziwego towarzysza. Rok później, w jej urodziny pozwolono jej samodzielnie wybrać kociaka. Przyniesiono jej cały miot, a ona wskazała na szaro-białego kocurka, którego nazwano All Ball. Relacja tej nietypowej pary zachwyciła świat. Koko opiekowała się kociakiem z niezwykłą czułością, bawiła się z nim i tuliła, wykazując niezwykły instynkt macierzyński.

Niestety, ta historia miała tragiczny finał. Kotek został potrącony przez samochód. Gorylica na swój sposób przeżywała żałobę: była smutna, wydawała żałosne dźwięki i „rozmawiała” z opiekunami o stracie. Jej reakcja poruszyła nawet największych sceptyków – Koko jasno pokazała, że zwierzęta również potrafią odczuwać głęboki smutek po utracie bliskich.

Post on Instagram

„Kiedy powiedzieliśmy o tym Koko, zachowywała się, jakby nas nie usłyszała (…)”– powiedział Ron Cohn, biolog pracujący w fundacji. „Potem zaczęła skomleć – to charakterystyczny dźwięk, który goryle wydają, gdy są smutne. Wszyscy zaczęliśmy płakać”.

Gdy opiekunka Koko Francine „Penny” Patterson , zapytała ją: „Co się stało z Ball?”, gorylica odpowiedziała: „kot, płacz, przepraszam, Koko-kocha”.

Po śmierci All Balla Koko jeszcze wielokrotnie opiekowała się kociętami. Szczególnie wzruszające były jej 44. urodziny, kiedy opiekunowie ponownie przynieśli jej cały miot kociąt, by mogła wybrać dla siebie zwierzątko. Gorylica wybrała dwie kotki, którym nadano imiona Pani Gray i Pani Black. Traktowała je jak własne dzieci, nosząc, głaszcząc i opiekując się nimi z niezwykłą troską. Jej relacja z kotami była regularnie dokumentowana przez Gorilla Foundation.

Koko przyczyniła się do zmiany sposobu, w jaki postrzegamy zwierzęta – nie tylko jako istoty rozumne, ale przede wszystkim zdolne do głębokich uczuć. Gorylica zmarła w 2018 r.

Źródło: latimes.com, abcnews.com, npr.org

 

Czytaj dalej: