Jak ludzie korzystają z „małych przyjemności”?
Dla wielu osób mały deser lub nowa książka to sposób na uczczenie jakiegoś sukcesu. Czasami jest to awans w pracy lub wykonanie jakiegoś trudnego w zadaniach, jednak w większości przypadków taką „małą przyjemnością” świętuje się osiągnięcie o wiele mniejszych celów – na przykład dotrwanie do weekendu.
Idea nagradzania się w taki sposób powstała, gdy męczące stało się odnoszenie sukcesów niewidocznych dla innych osób. Niewidzialne wysiłki, takie jak regeneracja po trudnym okresie czy przetrwanie nieprzyjemnej sytuacji, w większości przypadków nigdy nie są celebrowane lub uznawane przez innych. Świętowanie swoich sukcesów takimi drobnymi nagrodami może pomóc w odbudowaniu pewności siebie – w końcu żaden wysiłek nie jest bezsensowny.
Korzyści „małych przyjemności”
Celebrowanie swoich sukcesów drobnymi nagrodami może zwiększyć poziom dopaminy w organizmie, co z kolei wywołuje natychmiastowe poczucie radości. Obietnica nagrody ułatwia również przebrnięcie przez trudne lub nielubiane zadanie, tak więc „małe przyjemności” działają motywująco. Natomiast w przypadku, gdy cel nie ma jasnej linii mety, nagradzanie się za mniejsze sukcesy (na przykład miesiąc regularnych ćwiczeń) pomaga utrzymać dyscyplinę.
Czytaj także: Zapomnij o jesiennej szarudze. Oto 5 hitów na tani city break
Czy krytyka jest w takim razie uzasadniona?
Nie do końca. „Małe przyjemności” rzeczywiście przynoszą dużo korzyści dla motywacji i dyscypliny, jednak należy pamiętać o nagradzaniu się w odpowiedzialny sposób. Sporadyczna przyjemność nie może przekształcić się w rutynę lub prowadzić do nadmiernych wydatków, dlatego warto planować swój budżet, być kreatywnym oraz od czasu do czasu postawić na darmowe alternatywy.
- Psycholodzy wskazują 5 zachowań. Mogą świadczyć o niskiej inteligencji emocjonalnej
- Jak rozpoznać toksyczne cechy w swoim otoczeniu? 9 sygnałów, że masz do czynienia z narcyzem
- Dziwne dowody kociej miłości. Jak zrozumieć nietypowe gesty przyjaźni?
- Pumpkin Spice Latte bez wychodzenia z domu. Prosty przepis na jesienny hit
- Najlepsze kruche ciasto ze śliwkami. Smakuje jak u babci

