Ogrzewasz dom pelletem? Ceny znów wzrosną. Wiadomo, co stoi za podwyżkami

Osoby ogrzewające domy pelletem muszą przygotować się na kolejne wydatki. Z najnowszego raportu UOKiK wynika, że drastyczny wzrost cen paliwa to efekt głębokich problemów systemowych i rekordowej popularności kotłów, za którą nie nadąża krajowa produkcja. Urząd ostrzega, że presja cenowa utrzyma się także w najbliższym sezonie grzewczym, a naprawa sytuacji wymaga natychmiastowej reakcji rządu.
Pellet, źródło: Shutterstock
  • Ceny pelletu do ogrzewania domów rosną z powodu systemowych problemów i rosnącej popularności kotłów na pellet.
  • Wzrost cen pelletu wynika z niedostosowania podaży do popytu i ograniczonej sprzedaży drewna przez Lasy PaństwowE.
  • UOKiK nie stwierdził zmowy cenowej ani innych nieuczciwych praktyk.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

Popularność pieców na pellet napędza popyt

W ostatnich latach pellet stał się jednym z najpopularniejszych paliw wykorzystywanych w polskich domach. Jak wynika z analizy UOKiK, w 2025 roku 77 procent wniosków o dofinansowanie wymiany źródeł ciepła w programie „Czyste Powietrze” dotyczyło kotłów na pellet i drewno. Obecnie z tego typu urządzeń korzysta około 450 tysięcy gospodarstw domowych. To o ponad 90 tysięcy więcej niż w 2023 roku.

Produkcja nie nadąża za rosnącym zapotrzebowaniem

Eksperci UOKiK wskazują, że produkcja pelletu nie jest w stanie sprostać rosnącemu popytowi.

Nasza analiza jednoznacznie wskazuje, że przyczyną wzrostu cen pelletu są problemy systemowe, w szczególności niedostosowanie podaży pelletu z krajowych zasobów do popularności pieców na drewno, w tym dofinansowanych z programu „Czyste Powietrze”. Z dużym prawdopodobieństwem wystąpią one również w najbliższym sezonie grzewczym – podkreśla prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Na sytuację wpływa również ograniczona sprzedaż drewna przez Lasy Państwowe. Wysokiej jakości pellet klasy A1 produkuje się głównie z trocin i pozostałości z tartaków. W najbliższych latach presję na ceny może zwiększyć także unijne rozporządzenie EUDR, które ograniczy podaż surowca drzewnego.

Czytaj: Dofinansowanie do ogrzewania na zimę 2026/2027. Sprawdź, jak zdobyć nawet 1600 zł na opał

Rząd ma narzędzia, by zareagować

UOKiK zwraca uwagę, że rząd, a konkretnie Ministerstwo Energii oraz Ministerstwo Klimatu i Środowiska, dysponuje narzędziami, które mogą ograniczyć negatywne skutki podwyżek. Resort energii może zdecydować o ograniczeniu zużycia pelletu przez przedsiębiorstwa energetyczne, aby chronić odbiorców indywidualnych. Z kolei resort środowiska ma wpływ na krajową podaż surowca drzewnego. Prezes UOKiK podkreśla, że trzykrotnie w tym roku – w lutym, kwietniu i lipcu – informował ministra energii o przyczynach sytuacji na rynku oraz możliwościach jej zmiany.

Nie ma zmowy cenowej. Problem jest systemowy

Urząd podkreśla, że nie wykrył nieuczciwych praktyk przedsiębiorców.

Przeprowadzona przez Urząd analiza nie wykazała, że takie praktyki mają miejsce przy sprzedaży pelletu, zaś problem ma charakter systemowy i wynika z niedostosowania krajowej podaży do realnego popytu na rynku – czytamy w komunikacie UOKiK.

Prezes UOKiK może interweniować w sprawie cen tylko w przypadku naruszenia przepisów prawa konkurencji, takich jak zmowy cenowe czy nadużywanie pozycji dominującej. W obecnej sytuacji nie stwierdzono takich nieprawidłowości.

Polecamy: Przez to ucieka najwięcej ciepła z twojego domu! Sprawdź, jak temu zapobiec

Źródło: komunikat UOKiK

Czytaj dalej: