Ostatni dzień festiwalu w Sopocie
W tym tygodniu do Sopotu ściągnęły największe gwiazdy polskiej muzyki. 24 sierpnia w Operze Leśnej rozpoczął się doroczny Top of the Top Festival, transmitowany przez stację TVN. Impreza zaczęła się koncertem „Stanisław Soyka. Absolutnie”, będącym hołdem dla zmarłego przed rokiem w czasie festiwalu artysty.
Drugiego dnia wydarzenia wręczono Bursztynowego Słowika, który powędrował do grupy Kuba i Kuba z utworem „Stygnie lato”, trzeci zaś upłynął pod znakiem koncertu „Opera Leśna w czterech aktach”. Ostatniego dnia przyszedł natomiast czas na największe rockowe hity. Wykonali je m.in. Lady Pank, Małgorzata Ostrowska czy Perfect z Łukaszem Drapałą. Choć w Operze Leśnej zabrakło dawnego wokalisty tego zespołu, Grzegorza Markowskiego, Sopot o nim nie zapomniał.
„Każdy, kto słucha Perfectu, zorientował się, że w naszych zapowiedziach cytowaliśmy teksty ich wielkich przebojów. Przebojów, które przez ponad cztery dekady także tutaj, na deskach Opery Leśnej w Sopocie, śpiewał Grzegorz Markowski i Grześka teraz bardzo serdecznie, prosto z Opery Leśnej, pozdrawiamy” – powiedział ze sceny Mateusz Hładki, na co publika zareagowała gromkimi brawami.
Artur Gadowski przerwał występ
Czwartego dnia festiwalu w Sopocie na scenie pojawił się również zespół Ira Trio z Arturem Gadowskim na czele. Na zakończenie imprezy nie obyło się bez małej wpadki, bo pomiędzy jednym a drugim utworem grupa napotkała problemy techniczne i musiała na chwilę przerwać występ. Lider zachował profesjonalizm i od razu wyjaśnił sytuację widzom, zwracając się przy tym do nich z przeprosinami:
Przepraszam was, kochani, ale mam jakieś problemy techniczne. Ja nie słyszę mojego gitarzysty. A wy słyszycie?
Publiczność wykazała się zrozumieniem i wsparła muzyków brawami. Usterka szybko została naprawiona i po krótkiej przerwie Artur Gadowski z zespołem kontynuowali już bez przeszkód.
Post on Instagram
- Ralph Kaminski wystąpił w Sopocie. Widzowie piszą jedno
- W Sopocie oddano hołd Bonnie Tyler. Natasza Urbańska przypomniała kultowy hit lat 80.
- Widzowie podzieleni po występie Steczkowskiej w Sopocie. „Przepiękne” vs „Profanacja”
- Stanisław Soyka widział w niej swoją następczynię. Wnuczka muzyka wystąpiła w Sopocie razem z rodziną
