Poruszenie po próbie Szemplińskiej przed Eurowizją. „Ludzie zaczęli wiwatować”

W poniedziałek wieczorem Alicja Szemplińska wzięła udział w próbie jurorskiej przed Eurowizją. O tym, co działo się w Wiener Stadthalle, RMF FM opowiedział obecny na miejscu dziennikarz eurowizyjny Maciej Błażewicz. „To naprawdę nietypowe, że jesteśmy odbierani tak pozytywnie” – podkreśla. Występ polskiej reprezentantki został nagrodzony gromkimi owacjami.
Alicja Szemplińska po próbie jurorskiej, fot. TOBIAS SCHWARZ/AFP/East News

Alicja Szemplińska po próbie jurorskiej przed Eurowizją

12 maja odbędzie się pierwszy półfinał 70. Konkursu Piosenki Eurowizji w Wiedniu, w którym Polskę reprezentuje Alicja Szemplińska z utworem „Pray”. 24-latka z Ciechanowa w czasie koncertu, który rozpocznie się o godzinie 21.00, na scenie pojawi się jako czternasta. W poniedziałek o tej samej porze wzięła natomiast udział w najważniejszej, jurorskiej próbie.

Polski występ został przyjęty niezwykle ciepło, co było pewną niespodzianką nawet dla relacjonującego konkurs od lat Macieja Błażewicza, autora portalu Dziennik Eurowizyjny. „Odbiór w arenie mnie zaskoczył” – przyznał w rozmowie z RMF FM ekspert. Duże poruszenie podczas poniedziałkowej próby wywołały mocne wokalizy reprezentantki Polski, a także imponujące popisy towarzyszących jej tancerzy.

W trakcie występu ludzie zaczęli wiwatować, natomiast na zakończenie publika zrobiła tak wysoki poziom hałasu, że miałem ciarki – opowiada dziennikarz.

Publiczność i dziennikarze zachwyceni Szemplińską

Podobne reakcje na polski występ pojawiały się w trakcie pokazywania skrótu wszystkich występów. „To było bardzo zauważalne, a dla nas, polskiej społeczności eurowizyjnej, to naprawdę nietypowe, że jesteśmy odbierani tak pozytywnie” – podkreśla Błażewicz. To, co przygotowała ekipa Alicji Szemplińskiej, spotyka się też z uznaniem branżowych mediów. Choć początkowo wielu zagranicznych dziennikarzy podchodziło do „Pray” z dystansem, staging sprawił, że polska propozycja zaczęła zyskiwać w ich oczach.

Występ bardzo podbija utwór i stanowi z nim spójną całość. To jest pakiet, który zawsze jest potrzebny przy Eurowizji, żeby osiągnąć dobry wynik – mówi Maciej Błażewicz.

Wśród fanów Eurowizji pojawiają się nawet opinie, że to jeden z najmocniejszych polskich stagingów w historii. „Idziemy w bardzo dobrą stronę, jeśli chodzi o występy. To oczywiście nie znaczy, że mamy za każdym razem wysyłać coś tak bardzo intensywnego, ale po prostu to musi być przemyślane. Potrzebna jest strategia” – zauważa autor Dziennika Eurowizyjnego.

Co z awansem Polski do finału Eurowizji?

Czy to oznacza, że mimo wcześniejszych mało optymistycznych prognoz dotyczących awansu Polski do finału tegorocznej Eurowizji, polscy fani mogą być jednak spokojni? „Myślę, że szanse na awans są bardzo wysokie i zostaniemy docenieni, bo ten występ naprawdę się wyróżnia, jest w dobrej pozycji startowej. Ten hype, który powstał, też na pewno nam bardzo sprzyja. Nie chcemy pompować balonika, ale mocno wierzymy w to, że finał jest możliwy” – kwituje Błażewicz.

Czytaj dalej: