Połowa zespołu uważała ten utwór za swoje arcydzieło. Dlaczego piosenka Genesis została zapomniana?
Kiedy Genesis pojawiło się na muzycznej scenie, niewielu wróżyło im sukces. Ich debiutancki album przez pomyłkę trafił nawet do działu muzyki chrześcijańskiej, co niemal przekreśliło ich szanse na zaistnienie. Jednak Peter Gabriel, Tony Banks, Mike Rutherford i reszta ekipy od początku szukali własnej drogi – nie chcieli powielać rockowych schematów, lecz tworzyć muzykę inteligentną, pełną głębi i eksperymentu.
„Duchess” – historia niedocenionego arcydzieła Genesis
Wśród niemal dwustu utworów Genesis, to właśnie „Duchess” z 1980 roku najlepiej oddaje ducha zespołu. „Piosenka, którą zarówno Phil, jak i ja zawsze oceniamy jako być może naszą ulubioną w dorobku Genesis, to ‘Duchess’ z ‘Duke’” – przyznał Tony Banks. „Lubię ją, bo ma prosty tekst – opowiada o wzlocie i upadku gwiazdy rocka. Ale muzycznie to bardzo odważna i progresywna kompozycja, taka bardziej spójna wersja Ziggy’ego Stardusta”.
„Duchess” była także pierwszym utworem Genesis, w którym użyto automatu perkusyjnego. „To pierwszy raz, kiedy użyliśmy maszyny rytmicznej i drum boxa” – wspomina Banks. W czasach, gdy punk promował surowość, a pop eksperymentował z elektroniką, Genesis znaleźli złoty środek, łącząc oba światy.
Między popem a progresją – dlaczego „Duchess” nie stała się hitem?
Genesis nigdy nie bali się eksperymentów, ale nie szukali też łatwych przebojów. „Jest tendencja, by cynicznie patrzeć na popularność, jakby to był synonim tandety. To obraźliwe podejście, obraźliwe wobec publiczności” – mówił Phil Collins. „Duchess” to przykład utworu, który można odbierać powierzchownie, ale uważny słuchacz odkryje w nim niezwykłą atmosferę i głębię.
Tony Banks nie ukrywa, że liczył na większy sukces singla: „Zawsze uważałem, że to mógł być hit. Wydaliśmy go jako singiel, ale nie zaszedł daleko. Dlatego uważam go za bardzo niedoceniony”. Być może przyczyną była jego niejednoznaczność – nie był ani typowym hitem ani surowym manifestem. „To typowe dla Genesis – mamy kilkanaście utworów, które najczęściej lecą w radiu, a te dłuższe, bardziej złożone, są pomijane. Nigdy nie usłyszysz dziś w radiu ‘Supper’s Ready’ czy ‘Blood on the Rooftops’, choć to piękne piosenki” – podkreśla Banks.
- Oficjalny album z piosenkami na Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2026. Na płycie m.in. Shakira i The Rolling Stones
- Phil Collins zabrał głos po latach problemów zdrowotnych. Czy wróci jeszcze na scenę?
- Wystarczyło 15 minut, by stworzyć legendę. Ten hit z 1978 roku ma „najlepszy początek w historii”
- Ten rockowy hit z 1957 roku był na „czarnej liście”. Dziś to jeden z „największych przebojów wszech czasów”
- Ten utwór uznano za „najlepszy rockowy numer wszech czasów” według najnowszego rankingu. Wybór może zaskoczyć

