Sylwia Grzeszczak i Liber kiedyś byli razem. Co ich dziś łączy?
Sylwia Grzeszczak i Marcin „Liber” Piotrowski przez lata uchodzili za jeden z najpopularniejszych duetów w polskiej muzyce. Ich związek rozpoczął się nie tylko na scenie, ale i w życiu prywatnym – wzięli ślub w 2014 roku. Rok później na świat przyszła ich córka, Bogna. Wspólnie stworzyli takie hity jak „Małe rzeczy” czy „Tamta dziewczyna”. We wrześniu 2023 roku para oficjalnie poinformowała o rozstaniu, podkreślając w komunikacie, że nadal łączy ich przyjaźń, szacunek i wspólna troska o córkę.
Fani byli zaskoczeni informacją o rozpadzie związku. Grzeszczak i Liber skupili się na pracy i ochronie prywatności, unikając medialnych sensacji. Od tamtego momentu minęły 3 lata. Artyści mimo rozstania nie zakończyli współpracy muzycznej. Po rozwodzie stworzyli wspólnie takie utwory jak „Och i ach”, „Motyle”, „Latawce” czy „Słowa na K”. Kilka tygodni temu premierę miał ich kolejny wspólny utwór – „Mango”.
Sylwia Grzeszczak o relacji z byłym mężem. Wokalistka mówi wprost: „nawet po rozwodzie”
Sylwia Grzeszczak w rozmowie z RMF FM szczerze wyznała, jak dziś wygląda jej relacja z byłym mężem. Opowiedziała o tym, co - jej zdaniem - jest najważniejsze po rozstaniu. Artystka zdradziła, jak udaje im się zachować dobre stosunki z Liberem i wspólnie wychowywać córkę.
Bardzo ważny jest wzajemny szacunek. Nawet po rozwodzie.
„To, ile daje z siebie każda osoba. (...) Bardzo ważne jest to, żeby pozwolić drugiej połówce - która po rozwodzie idzie w świat dalej - żeby ona miała swoją przestrzeń. Żeby miała możliwość rozwoju. Żeby te dwie strony wspierały się. No bo mówimy tutaj o tym, że jest z nami dziecko. To dziecko ma dwóch rodziców - mamę i tatę, którzy są dla tego dziecka najważniejsi na świecie. Najważniejsi” – podkreśliła wokalistka. W szczerej rozmowie 37-latka zaznaczyła, że dobro córki jest dla niej najbardziej istotną kwestią. Podobnie jak szacunek do jej ojca. „Moje zdanie jest takie, że to ważne dla dobra tego dziecka i dla jego rozwoju, dla tego, żeby ono szczęśliwie mogło funkcjonować w życiu dorosłym. Bo przecież ta droga, którą wynosi z domu, to potem przenosi w życiu dorosłym i z pewnymi rzeczami zostaje”.
Ja życzę jak najlepiej, żeby mój były mąż po prostu układał sobie życie. Żeby mu się poszczęściło i to jest najważniejsze
– podkreśliła wokalistka i na koniec dodała: „Swoje życie układam po swojemu, w swoim szczęściu i pilnując tego szacunku, żeby cały czas ten szacunek był”.
Post on Instagram
