Grochola zabrała głos ws. „Nigdy w życiu”. Wiadomo, co dalej z postacią graną przez Frycza

Jan Frycz zmarł w połowie sierpnia, pozostawiając ogromną pustkę w świecie filmu. W obliczu smutnych wieści scenarzyści kontynuacji filmu „Nigdy w życiu” stanęli przed nie lada wyzwaniem. Jaką decyzję podjęli? Katarzyna Grochola zabrała głos w tej sprawie.
Katarzyna Grochola, Jan Frycz. Fot. Jan Graczyński, Tricolors, źródło: East News
  • Jan Frycz, ceniony aktor, zmarł 15 sierpnia w wieku 72 lat, co wywołało smutek w środowisku filmowym.
  • Aktor miał wystąpić w kontynuacji filmu „Nigdy w życiu”.
  • Jaką decyzję dotyczącą obsady podjęli twórcy?
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

Śmierć Jana Frycza 

Smutna wiadomość o śmierci Jana Frycza wywołała ogromne poruszenie w świecie show-biznesu. Znany i ceniony aktor zmarł 15 sierpnia w wieku 72 lat. Pogrzeb Jana Frycza odbędzie się 7 września w Warszawie.

Jan Frycz nie zdążył zrealizować wielu zawodowych planów. Jednym z nich było zagranie w kontynuacji filmu pt. „Nigdy w życiu”. Jak przyznała w jednym z wywiadów Katarzyna Grochola, aktor miał lada chwila pojawić się na planie. 

Odejście Jana Frycza postawiło twórców w niezwykle trudnej sytuacji. Teraz wiadomo, jaką decyzję podjęli. Wiele wskazuje na to, że postać „Eksia”: byłego męża Judyty (Danuta Stenka) i ojca Tosi (Joanna Jabłczyńska) nie będzie miała innej „twarzy”.

Katarzyna Grochola o kontynuacji „Nigdy w życiu” po śmierci Frycza

O takiej decyzji poinformowała sama Katarzyna Grochola, odpowiadając w sieci na zapytanie jednej z internautek:

– I kto teraz zagra ojca Tosi w kontynuacji „Nigdy w życiu!”? I jak tu nie dramatyzować...

– Podjęłam decyzję, że nikt.

Post on Instagram

O modyfikacjach w scenariuszu już wcześniej donosił Pudelek, powołując się na swojego informatora:

„Postać Jana Frycza na pewno nie zostanie uśmiercona. O tym w ogóle nie ma mowy. W nowej części nie żyje już ojciec Judyty i to w zupełności wystarczy (…). Jeśli nie uda się znaleźć nowego aktora, a to trudne, bo Jan Frycz postawił poprzeczkę wysoko i to musiałby być ktoś z podobnym dorobkiem i szacunkiem aktorskim, to jest bardzo prawdopodobne, że zrezygnujemy z wątku Eksia. Rozmawialiśmy już o tym, że w sumie bohaterowie mogliby ograniczyć się do rozmawiania z nim przez telefon. Jego rola w filmie i tak była epizodyczna. On poza tym, że pomaga Tosi w pewnym problemie i ma ciekawą rozmowę z byłą żoną i jej rodziną, gdy ich odwiedza, to w książce nie odgrywa większej roli. Z szacunku do Jana Frycza, bo jego śmierć spadła na nas jak grom z jasnego nieba, byłoby to rozsądne. Myślimy o tym. Powstaje już nawet kilka alternatywnych scen, gdybyśmy się na to zdecydowali”.

Wiadomo też, że w filmie pt. „Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później” nie zagra Joanna Jabłczyńska, co spotkało się z ogromnym rozczarowaniem fanów. 

Czytaj dalej: