„Inna mamusia” – o czym jest film?
O produkcji zrobiło się głośno już w wakacje, gdy przerażający zwiastun filmu został wyświetlony przed pokazem „Odysei”. Widzowie nie kryli zaskoczenia, a w Internecie rozpętała się gorąca dyskusja na temat umieszczania zapowiedzi horrorów przed produkcjami skierowanymi do innej grupy odbiorców. Choć kontrowersje były duże, film zyskał rozgłos i zainteresowanie jeszcze przed premierą.
„Inna mamusia” to adaptacja powieści „Coś się dzieje w naszym domu” Josha Malermana. Film opowiada o 8-letniej Beli, która w obliczu ciągłych kłótni rodziców nawiązuje relację z tajemniczą istotą z jej szafy. Ta stanowi coraz większe zagrożenie dla niej i całej rodziny.
Premiera i konkurencja w kinach
„Inna mamusia” trafiła na ekrany 9 października 2026 roku. Z budżetem poniżej 20 milionów dolarów, horror musiał zmierzyć się z głośną kontynuacją „The Social Network” – „The Social Reckoning: W sieci konsekwencji” Aarona Sorkina. Film ten, oparty na dziennikarskim śledztwie Jeffa Horowitza z „The Wall Street Journal”, zgromadził gwiazdorską obsadę, w tym Mikey Madison, Jeremy’ego Allena White’a i Jeremy’ego Stronga.
Mimo wszystko to właśnie horror Savage’a zgarnął najwięcej widzów. „Inna mamusia” zdeklasowała konkurencję i zarobiła w amerykańskim box office aż 27,5 miliona dolarów w premierowy weekend. Dla porównania, „The Social Reckoning” osiągnął wynik 5,5 miliona dolarów, a thriller „Verity. Coraz większy mrok” – 11,4 miliona dolarów po drugim tygodniu wyświetlania. Na końcu zestawienia znalazła się adaptacja gry „Resident Evil” z wynikiem 8,3 miliona dolarów po czterech tygodniach.
Krytyka bez litości, widzowie wciąż przychodzą
Recenzje „Innej mamusi” są druzgocące. Film otrzymał zaledwie 17% pozytywnych opinii krytyków na Rotten Tomatoes, a widzowie w sieci nie szczędzą gorzkich słów. Mimo dobrej roli Jessiki Chastain, produkcja została nazwana „głupią i niestraszną”, a wielu internautów uważa, że zwiastun wyczerpał całą formułę filmu. „Powinni oddać widzom pieniądze za bilety” – piszą rozczarowani kinomani.
Ciekawostką jest, że pomimo fatalnej oceny krytyków, to właśnie „Inna mamusia” okazała się największym hitem weekendu. Dla porównania, „The Social Reckoning” zebrał 55% pozytywnych opinii od krytyków i 73% od widzów, a „Verity. Coraz większy mrok” – 32% pozytywnych recenzji.
„Resident Evil” – cichy bohater sezonu
Wśród wymienionych tytułów wyróżnia się jednak „Resident Evil” w reżyserii Zacha Creggera. Choć nie zdobył szczytów box office, zebrał znakomite recenzje – aż 96% pozytywnych opinii od krytyków i 91% od widzów na Rotten Tomatoes. Wielu recenzentów uznało film za najlepszą kinową adaptację gry wideo w historii.
- Nicolas Cage kontra sztuczna inteligencja. Konflikt z Amazonem i zerwana współpraca?
- Zwrot ws. Barbary w „M jak miłość”. Widzowie TVP mają dość jej zachowania?
- Nowa K-drama na Netflixie łączy romans ze szpiegowską intrygą. O czym jest „100 dni oszustwa”?
- Zdobywczyni Oscara w nowym thrillerze Netflixa. Wraca do miasta, by odnaleźć zaginioną siostrzenicę
- Pierwsza główna rola Audrey Hepburn od razu przyniosła jej Oscara. Ten film do dziś zachwyca


