Po 20 latach podjął decyzję o rozstaniu. Paweł Małaszyński dziś mówi wprost: „wolę blizny niż otwarte rany”

Paweł Małaszyński wrócił w najnowszym wywiadzie do tego, co wydarzyło się dwa lata temu. W 2024 roku temu po dwóch dekadach rozstał się z Teatrem Kwadrat. W szczerej rozmowie aktor opowiedział o kulisach decyzji o odejściu. „Wolę blizny niż otwarte rany” – podsumował.
Paweł Małaszyński , źródło: AKPA
  • Paweł Małaszyński opowiedział o odejściu po 20 latach z Teatru Kwadrat.
  • Aktor przyznał, że to zawodowe rozstanie było dla niego jednym z najtrudniejszych momentów w karierze.
  • W szczerym wywiadzie podkreślił, że „wole blizny niż otwarte rany” i nie chce wracać do trudnych wspomnień.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

Paweł Małaszyński przez 20 lat pracował w Teatrze Kwadrat. „Cały mój teatralny świat, który budowałem przez ponad dwie dekady, legł w gruzach”

Paweł Małaszyński przez ponad dwie dekady był związany z Teatrem Kwadrat. W rozmowie z Michałem Misiorkiem z Plejady aktor wrócił wspomnieniami do trudnych chwil po rozstaniu z tą sceną. „Zbliżałem się do pięćdziesiątki i nagle cały mój teatralny świat, który budowałem przez ponad dwie dekady, legł w gruzach. Decyzję o odejściu podjąłem bardzo szybko” – wyznał. Przyznał, że zmiana dyrekcji oraz pogarszająca się atmosfera sprawiły, że nie widział już tam dla siebie miejsca.

Małaszyński podkreślił, że do pracy potrzebuje przestrzeni, zaufania i wolności twórczej. 

To miejsce przestało mieć w sobie to, co przez tyle lat w nim kochałem. Nie widziałem tam już dla siebie przyszłości

 – wyjaśnił. Po odejściu pojawiły się nowe możliwości i ludzie, którzy okazali mu wsparcie w tym trudnym czasie. 

CZYTAJ TAKŻE: Zmiany w życiu Zakościelnego po rozstaniu. Szczere wyznanie aktora: „pamiętam moment, kiedy...”

Szczere wyznanie Małaszyńskiego: „nie chcesz już pewnych ludzi, sytuacji i ich wpływu na swoje życie”

W wywiadzie Małaszyński odniósł się także do emocji, które towarzyszyły mu podczas podejmowania decyzji o odejściu z teatru. 

Czasami przychodzi taki moment, kiedy dostrzegasz, że nie chcesz już pewnych ludzi, sytuacji i ich wpływu na swoje życie. I samo dostrzeżenie tego jest już połową sukcesu

 – podkreślił. Dodał, że nie chciał już „zaciskać zębów” tylko po to, by zachować etat i poczucie bezpieczeństwa. Aktor przyznał, że to była jedna z najtrudniejszych decyzji w jego zawodowym życiu, ale czuje, że takie doświadczenia uczą i pozwalają budować coś nowego. Zapytany o to, czy rana po rozstaniu z teatrem wciąż się nie zagoiła, odpowiedział: 

Wolę blizny niż otwarte rany, więc, proszę, zostawmy to. Dzisiaj to już nieistotne.

„To trochę jak wyblakła fotografia schowana gdzieś głęboko w zakurzonej szafie na strychu. Wiesz, że tam jest, ale nie masz już potrzeby ciągle jej wyciągać i oglądać”.

Wkrótce widzowie będą mogli zobaczyć Pawła Małaszyńskiego w nowym serialu. W „Zdradzie” zagrał główną rolę. Premierowy odcinek zobaczymy e Polsacie już 3 września (czwartek) o godzinie 21:40

Post on Instagram
Czytaj dalej: