Agnieszka Kaczorowska właśnie potwierdziła doniesienia. Poruszenie na całą Polskę

Agnieszka Kaczorowska zabrała głos po tym, jak we wtorek media obiegły doniesienia o jej zniknięciu z obsady „Klanu”. Aktorka związana prywatnie i zawodowo z Marcinem Rogacewiczem nie pozostawiła już żadnych wątpliwości. To definitywny koniec?
Agnieszka Kaczorowska oficjalnie zabrała głos, fot. AKPA

To koniec Agnieszki Kaczorowskiej w „Klanie”?

W ostatnich miesiącach o Agnieszce Kaczorowskiej było głośniej niż kiedykolwiek. Przed rokiem wielkie emocje wzbudzał jej występ z Filipem Gurłaczem w „Tańcu z gwiazdami”, jesienią zaś pojawiła się na parkiecie z Marcinem Rogacewiczem. W programie potwierdzili, że są parą również prywatnie. Po głośnym rozstaniu z formatem Polsatu tancerka i jej ukochany skupili się na własnych projektach. Jednym z nich jest spektakl „7”, z którym wyruszyli w trasę po Polsce.

We wtorek media obiegły wieści, jakoby Agnieszka Kaczorowska w związku z natłokiem obowiązków miała poprosić produkcję serialu „Klan, w którym występuje od 1998 roku, o przerwę. „Jest zmęczona i poprosiła scenarzystów o urlop. Ostatnio przez to, że jej bohaterka się rozwodzi, była tam mocno eksploatowana. (…) Doszła do wniosku, że scenarzyści wykorzystali jej własne doświadczenia do promocji serialu i granie teraz zaczęło ją irytować. Niekomfortowe sceny się mnożyły” – przekazał „Super Express”, cytując swoje źródło.

Agnieszka Kaczorowska oficjalnie zabrała głos

Doniesienia tabloidu wywołały falę spekulacji na temat przyszłości Agnieszki Kaczorowskiej w „Klanie”. Zaczęto się zastanawiać, czy to aby nie początek końca postaci Bożenki. Plejadzie udało się uzyskać komentarz aktorki. Podkreśliła, że nie zamierza odchodzić z serialu, ale przyznała, że póki co znika z planu.

„Poprosiłam o krótką przerwę w nagrywaniu „Klanu”, bo jesteśmy w intensywnej trasie z „7”, a mam też oczywiście obowiązki prywatne. Nie da się być w kilku miejscach naraz. Na plan wracam w maju, gdy trasa będzie już lżejsza” – wyznała, rozwiewając wszelkie wątpliwości.

Czytaj dalej: