Adam Sztaba odpowiedział na słowa Mentzena o artystach. „Mówimy o równi pochyłej”

Jednym z największych punktów zapalnych w Polsce w ostatnich dniach jest temat zaproponowanych przez rząd dopłat do emerytur dla artystów. W debacie publicznej padło wiele mocnych słów, nie tylko ze strony polityków. Swój punkt widzenia na sprawę przedstawił znany polski dyrygent i kompozytor, Adam Sztaba.
Adam Sztaba zabrał głos ws. dopłat dla artystów, źródło: AKPA
  • Adam Sztaba zabrał głos po słowach Mentzena na temat artystów,
  • Dyrygent stwierdził, że uznanie publiczności nie może być jedynym czynnikiem decydującym o jakości sztuki.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM

Dopłaty do emerytur dla artystów – o co chodzi? 

W Polsce trwa dyskusja na temat zaproponowanego przez rząd projektu dopłat do składek dla najmniej zarabiających artystów. Spore emocje wywołał wpis Sławomira Mentzena, który nazwał ustawę „orżnięciem na kasę” i zaapelował o zaprzestanie finansowania „nierobów, beztalenci i darmozjadów”. 

W rzeczywistości projekt zakłada objęcie wsparciem artystów zarabiających niewiele więcej od minimalnej krajowej. Zwolennicy podnoszą dodatkowo, że wiele grup społecznych korzysta w Polsce z dopłat, a działalność artystyczna często nie pozwala na samodzielne utrzymanie – choć ze ścianek i scen znamy wielkie nazwiska wyprzedające stadiony, to ustawa ma objąć tych, którym często pozostaje np. niestabilna umowa o dzieło. 

Zobacz także
Maleńczuk ostro odpowiada Mentzenowi. „W Krakowie na takiego mówi się…”
Wypowiedzi Sławomira Mentzena w odniesieniu do artystów różnych branż spotkały się z ogromną falą krytyki. Głos zabierali m.in. pisarze, aktorzy i wokaliści. Teraz słowa polityka skomentował Maciej Maleńczuk, który w ostry sposób odniósł się do…

Adam Sztaba odpowiada na słowa Mentzena

Sławomir Mentzen w swojej krytycznej wypowiedzi na temat projektu rządowego stwierdził, że artyści powinni tworzyć taką sztukę, za którą publiczność będzie chciała płacić. Swój punkt widzenia na tak pogląd przedstawił w mediach społecznościowych Adam Sztaba – kompozytor i dyrygent, który współpracował z największymi gwiazdami światowej sceny muzycznej. 

Artysta podał przykłady wielkich twórców, o których dziś uczy się niemal każdy, a którzy zmarli w biedzie i niedostatku: 

„Vivaldi, Mozart, Schubert, Bartók, Szymanowski. Czy ich sztuka była marna, tym samym mało kto chciał za nią płacić, czy też zawiodła publiczność, której nie stawia się, również dziś, żadnych wymagań?”.

Wszędzie tam, gdzie liczy się wyłącznie głos publiczności bez krzty myślenia o jakości, mówimy o równi pochyłej.

Wielcy artyści, którzy odeszli w biedzie

Sztaba wymienił kilku kompozytorów, którzy odeszli w biedzie. Inne sfery działalności artystycznej również znają takie historie, także w Polsce. Poeta Bolesław Leśmian ostatnie lata przed śmiercią pisał wnioski o zapomogi w Warszawie (później jego rodzina nie miała nawet pieniędzy na jego pogrzeb). Malarz Aleksander Gierymski, ikona realizmu, zmarł w szpitalu psychiatrycznym dla ubogich w Rzymie. Cyprian Kamil Norwid zmarł w przytułku na przedmieściach Paryża i początkowo pochowano go w zbiorowym grobie. 

Czytaj dalej: