Zabetonowałeś podjazd lub taras? Sprawdź, czy grozi ci podatek od deszczu. Kluczowe są 3 warunki

Czy twój wymarzony taras lub nowo wybrukowany podjazd mogą stać się pretekstem do nałożenia dodatkowej opłaty? Choć tzw. podatek od deszczu w teorii wymierzony jest w wielkich przedsiębiorców i wszechobecną „betonozę”, w określonych sytuacjach przepisy mogą uderzyć również w prywatne kieszenie. Zanim wpadniesz w panikę, sprawdź unikalne kryteria – aby gmina upomniała się o pieniądze, twoja nieruchomość musi spełnić aż trzy rygorystyczne warunki. Kto naprawdę ma się czego obawiać?
Podatek od deszczu. Kto płaci? Warunki dla właścicieli domów, źródło: Shutterstock
  • Podatek od deszczu to opłata wprowadzona w 2018 roku, mająca na celu ograniczenie nadmiernego betonowania działek i poprawę retencji wodnej, głównie skierowana do przedsiębiorców i dużych inwestycji.
  • Procedura obejmuje złożenie oświadczenia w gminie, która po weryfikacji wylicza należną opłatę; jednak w praktyce większość prywatnych posesji nie spełnia tych rygorystycznych warunków i nie musi się obawiać podatku.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM

Kiedy zapłacisz podatek od deszczu?

Właściciele nieruchomości coraz częściej słyszą o tzw. podatku od deszczu, czyli opłacie za zmniejszenie naturalnej retencji terenowej. Opłata ta została wprowadzona w 2018 roku wraz z nowelizacją ustawy Prawo wodne. Jej głównym celem jest zniechęcenie do nadmiernego betonowania działek, co ogranicza wchłanianie wody do gleby i prowadzi do powstawania tzw. „betonozy”.

Zobacz także
Drzewo Roku 2026. Które z nich zdobędzie serca internautów? Głosowanie trwa!
Rozpoczął się plebiscyt na Drzewo Roku, który ma na celu zwrócenie uwagi na wiekowe drzewa jako ważne elementy naszego dziedzictwa. Klub Gaja ogłosił, że głosowanie potrwa do końca czerwca.

Kogo dotyczy opłata?

Choć podatek od deszczu miał być narzędziem skierowanym przede wszystkim do przedsiębiorców, niektóre prywatne posesje również mogą zostać nim objęte. Jednak, aby właściciel domu musiał zapłacić ten podatek, muszą zostać spełnione aż trzy warunki:

  1. Działka musi być większa niż 3500 m².
  2. Ponad 70% powierzchni działki musi być zabudowane lub zabetonowane, przez co teren przestaje być biologicznie czynny.
  3. Nieruchomość nie może być podłączona do systemu kanalizacji deszczowej.

W praktyce oznacza to, że większość właścicieli prywatnych domów nie musi się obawiać tej opłaty. Wyjątkiem są naprawdę duże nieruchomości, na których niemal cała powierzchnia została utwardzona.

Zobacz także
Robisz 10 tysięcy kroków dziennie? Lekarze radzą: zamiast tego spróbuj „japońskiego spaceru”
Japoński spacer, czyli interwałowy trening marszowy (IWT), podbija świat fitnessu i zyskuje uznanie lekarzy. Badania potwierdzają: ta prosta metoda nie tylko poprawia zdrowie serca i metabolizmu, ale jest też łatwa do wdrożenia dla każdego – bez…

Jak wygląda procedura?

Jeśli twoja nieruchomość spełnia powyższe kryteria, musisz złożyć w gminie oświadczenie dotyczące zabetonowanej powierzchni. Po jego weryfikacji, wójt, burmistrz lub prezydent miasta poinformuje cię o wysokości należnej opłaty. Warto pamiętać, że nawet taras czy podjazd mogą wpłynąć na konieczność zapłacenia podatku, jeśli przyczyniają się do przekroczenia progu 70% zabudowy działki.

Podatek od deszczu – czy jest się czego bać?

Jak podkreśla portal Infor, w praktyce prywatne domy rzadko spełniają wszystkie trzy warunki. Podatek od deszczu to narzędzie, które ma przede wszystkim ograniczyć skalę betonowania w przypadku dużych inwestycji i przedsiębiorstw. Jednak właściciele dużych działek powinni być świadomi obowiązujących przepisów i regularnie sprawdzać, czy nie przekroczyli ustawowych progów.

Zobacz także
Pilny komunikat PKO BP. Klienci powinni przygotować się na środę
W środę, 3 czerwca, PKO BP przeprowadzi planowane prace techniczne, które mogą wpłynąć na dostępność niektórych usług bankowych. W godzinach od 00:30 do 04:00 klienci mogą napotkać trudności z realizacją transakcji kartami, w tym płatnościami oraz…

Źródło: portalsamorzadowy.pl. infor.pl

Czytaj dalej: