Te kobiety nie dostaną wyższej emerytury. Ich rówieśniczki czeka podwyżka

Kobiety urodzone w latach 1949–1968, które nigdy nie przystąpiły do OFE, domagają się takich samych praw emerytalnych, jakie mają ich rówieśniczki związane niegdyś z funduszami. Chodzi o możliwość ponownego przeliczenia świadczenia po ukończeniu 65 lat, co może oznaczać nawet kilkaset złotych więcej miesięcznie.
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF FM? dodaj w Google
Te kobiety nie dostaną wyższej emerytury, źródło: Shutterstock

Kobiety bez OFE żądają równego traktowania – o co chodzi?

W sierpniu 2026 r. do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej trafiła petycja postulująca zmianę zasad przeliczania emerytur kobiet, które nigdy nie należały do Otwartych Funduszy Emerytalnych (OFE). Jej autorka chce, aby kobiety urodzone w latach 1949–1968, odprowadzające składki wyłącznie do ZUS, zyskały możliwość ponownego i korzystniejszego wyliczenia świadczenia po ukończeniu 65 lat – na takich samych zasadach, jakie obowiązują byłe członkinie OFE.

Według autorki petycji, obecne przepisy dzielą kobiety z tego samego rocznika i o podobnym stażu pracy na dwie grupy – tylko ze względu na decyzję sprzed lat o przystąpieniu lub nieprzystąpieniu do OFE. Kobiety, które zostały przy ZUS, otrzymują świadczenie wyliczone raz, już w wieku 60 lat, bez możliwości korzystniejszego przeliczenia po pięciu kolejnych latach. Tymczasem ich rówieśniczki, które były w OFE, mogą liczyć na powtórne przeliczenie emerytury po 65. roku życia, co często oznacza wyższe wypłaty.

Zobacz także
Kobiety z tego rocznika mają powody do radości. ZUS przelicza ich emerytury
Kobiety, które ukończyły 65 lat, mogą liczyć na ponowne przeliczenie emerytury przez ZUS. Dla wielu z nich oznacza to szansę na wyższe świadczenie. Kto może skorzystać z tej możliwości i jakie warunki trzeba spełnić?

W petycji wskazano także, że przy podejmowaniu decyzji o pozostaniu w ZUS, kobiety opierały się na ówczesnych przepisach i komunikatach rządowych, które nie przewidywały takich konsekwencji. Dodatkowo, przez lata system emerytalny był wielokrotnie zmieniany, co zdaniem wnioskodawczyni przyczyniło się do obecnej nierówności.

Przeliczanie emerytur: finansowy bonus tylko dla wybranych?

Największy zarzut dotyczy korzystniejszego mechanizmu przeliczania emerytur, z którego mogą korzystać byłe członkinie OFE. Po ukończeniu 65 lat ich świadczenia są ponownie wyliczane na podstawie zaktualizowanego kapitału, bez uwzględnienia wcześniejszych wypłat z części kapitałowej. W praktyce oznacza to często kilkaset złotych miesięcznie więcej. Tymczasem kobiety będące wyłącznie w ZUS nie mają takiej możliwości, choć przez lata również odprowadzały składki.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: ZUS ponownie przelicza emerytury. Zyskają te roczniki!

Resort odpowiada: sprawa już była rozpatrywana

Jak poinformował Departament Ubezpieczeń Społecznych, sprawa została już rozstrzygnięta podczas analizy wcześniejszej, niemal identycznej petycji z 2025 r. Resort powołał się na przepisy, które nie nakładają obowiązku ponownego rozpatrywania tematu, jeśli był już przedmiotem postępowania. Odpowiedź na poprzednią petycję została załączona do pisma i jest publicznie dostępna.

Pomimo kolejnych apeli, ministerstwo nie planuje obecnie ponownego rozważenia zmiany przepisów. Kobiety, które pozostały wierne ZUS, wciąż czują się pominięte przez system, a ich argumenty wracają niczym bumerang. Sprawa pokazuje, jak decyzje sprzed lat, podejmowane w innych realiach prawnych, mogą przekładać się na dzisiejszą sytuację finansową tysięcy Polek. Na razie jednak nic nie wskazuje na to, by rząd szykował się do zmiany przepisów.

Zobacz także
Emerytura wyższa o 60% za wychowanie 4 dzieci? Ministerstwo zabrało głos
Pomysł, by emerytura rosła wraz z liczbą wychowanych dzieci, wywołał w ostatnich tygodniach burzliwą dyskusję. Zwolennicy propozycji liczyli na rewolucję w systemie świadczeń, jednak Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej stanowczo…

Źródło: gazetaprawna.pl

Czytaj dalej: