Zrobił „E.T.” i „Park Jurajski”, teraz wraca z nowym hitem o UFO. „Dzień objawienia” lada moment na VOD!
Steven Spielberg po raz kolejny udowadnia, że potrafi zaskoczyć widzów. „Dzień objawienia” to opowieść, w której granica między rzeczywistością a nieznanym staje się wyjątkowo cienka. Główna bohaterka, prezenterka pogody (Emily Blunt), podczas transmisji na żywo zaczyna mówić w niezrozumiałym, obcym języku. To wydarzenie wywołuje panikę i falę spekulacji na temat możliwego kontaktu z istotami pozaziemskimi.
W centrum wydarzeń znajduje się Daniel (Josh O’Connor), analityk ds. cyberbezpieczeństwa, który jako jedyny rozumie tajemniczy przekaz. Postanawia ujawnić przesłanie od obcych całemu światu, wierząc, że ludzkość ma prawo poznać prawdę. Jednak na jego drodze staje agent Scanlon (Colin Firth), reprezentujący rząd, który zrobi wszystko, by nie dopuścić do ujawnienia informacji.
Genialny „Dzień objawienia” Spielberga zaraz obejrzysz w domu. Znamy datę premiery na VOD!
Za zdjęcia do filmu odpowiada Janusz Kamiński – stały współpracownik Spielberga, znany m.in. z „Listy Schindlera”. „Dzień objawienia” został niemal w całości nakręcony na taśmie 35 mm, co jest wyraźnym ukłonem w stronę klasycznego kina. Produkcja zebrała bardzo dobre recenzje – na Rotten Tomatoes aż 80% krytyków i 70% widzów oceniło film pozytywnie.
Kiedy i gdzie obejrzeć „Dzień objawienia” online?
Premiera VOD filmu „Dzień objawienia” zaplanowana jest na 21 lipca, czyli zaledwie 38 dni po wejściu do kin. Na razie jest to amerykańska data premiery. Można się jednak spodziewać, że polscy widzowie również będą mogli obejrzeć ten tytuł w podobnym terminie. To idealna okazja, by nadrobić kinowy hit w domowym zaciszu i przekonać się, czy rzeczywiście mamy do czynienia z objawieniem tego lata!
- Dopiero co Netflix dodał go do biblioteki, a już jest w TOP3! To jeden z największych kinowych hitów ubiegłego roku
- Netflix usuwa kilkadziesiąt filmów z biblioteki. Obejrzysz je tylko do końca października
- W 1954 roku Clint Eastwood nie dostał roli i napisał ten list. Przepraszał w nim, że był... tak fatalny!
- W 1987 r. Bill Murray zagrał w tym filmie. Po zakończeniu zdjęć nie chciał o nim rozmawiać!
- Miażdżące recenzje i... podium na Netflixie! Ten zapomniany film z 2009 roku nagle stał się hitem
