Nie tylko Szemplińska. Niespodziewany występ polskiego gwiazdora na Eurowizji

12 maja odbył się pierwszy półfinał Eurowizji w Wiedniu. Jako uczestniczka wzięła w nim udział Alicja Szemplińska, nie była jednak jedyną osobą z naszego kraju, która wystąpiła na scenie. Koncert niespodziewanie otworzył znany polski aktor.
fot. TOBIAS SCHWARZ/AFP/East News, IMAGO/BEAUTIFUL SPORTS/Froehlich/Imago Stock and People/East New

Alicja Szemplińska awansowała do finału Eurowizji

We wtorek rozegrano pierwszy półfinał 70. Konkursu Piosenki Eurowizji w Wiedniu. Uczestniczyli w nim reprezentanci piętnastu państw, dalej przeszła natomiast najlepsza dziesiątka. Na to, kto awansował, wpływ miały głosy widzów oraz noty międzynarodowego jury.

Alicja Szemplińska, reprezentująca Polskę z utworem „Pray”, wystąpiła na scenie jako czternasta – przedostatnia. Również podczas ogłaszania wyników musiała czekać do samego końca. Wyczytano ją dopiero jako ostatnią. Należy przy tym podkreślić, że awansujących do zaplanowanego na 16 maja finału wywoływano w kolejności losowej. Pełne wyniki półfinałów będą znane dopiero po konkursie.

Roman Frankl otworzył pierwszy półfinał Eurowizji

Alicja Szemplińska i towarzyszący jej tancerze: Oskar Borkowski, Włodzimierz Kołobycz, Stefano Silvino oraz Krystian Rzymkiewicz nie byli jedynymi Polakami, którzy pojawili się na scenie Eurowizji we wtorek 12 maja. Niespodziewanie bowiem na otwarcie konkursu specjalny występ dał polski aktor i muzyk, dzielący swoje życie między Polskę a Austrię. Rodzima publiczność zna go m.in. z roli Stjepana Vujkoviča w „Klanie”.

Roman Frankl był ostatnim aktorem odkrywającym rolę fana konkursu w filmie wprowadzającym i wystąpił na scenie. Od wielu lat prowadzi udaną karierę w Austrii. Jako aktor występuje również w naszym kraju. Jest synem znanej piosenkarki Marii Koterbskiej” – zanotował Szymon Stellmaszyk, autor strony Let’s Talk About ESC.

Czytaj dalej: