Nietypowa akcja ratunkowa na rzece Sixaola
To miał być dzień jak co dzień. Eder Rocha przewodził grupie wędkarzy, gdy nagle dostrzegł w rzece coś nietypowego.
– Wracaliśmy do brzegu, gdy nagle, na środku rzeki, zobaczyłem małą główkę
– relacjonuje w rozmowie z portalem The Dodo.
Okazało się, że to kompletnie wycieńczony wyjec. Małpa nie wiedziała, czy płynąć dalej, czy zawrócić. Ewidentnie była na skraju wyczerpania sił.
– Powiedziałem załodze, że pomożemy biednemu małpiszonowi
– mówi Eder.
Mężczyzna podsunął wyjcowi wiosło, dzięki któremu zwierzę w kilka chwil znalazło się bezpiecznie na łodzi.
Wzruszający gest wdzięczności
Chociaż zwierzak był w szoku i trzymał się z dala od ludzi, Eder wyczuł jego wdzięczność.
– Otworzył pysk, wydał z siebie charakterystyczny ryk, a potem spojrzał na mnie tak, jakby chciał przybić mi piątkę
– wspomina przewodnik.
Chociaż wyjce potrafią pływać, zdecydowanie lepiej czują się w koronach drzew. Ta małpa miała sporo szczęścia. Dzięki szybkiej reakcji załogi, udało się jej przeżyć i wrócić do swojego naturalnego środowiska.
– To naprawdę niesamowite uczucie, kiedy możesz zrobić coś dobrego
– podsumowuje Eder, dodając, że uratowanie życia zwierzęcia daje ogromną satysfakcję.
Wyjce, największe małpy Nowego Świata
Wyjce to największe małpy obu Ameryk oraz Australii i Oceanii. Żyją w lasach tropikalnych od Meksyku po północną Argentynę. Dorosłe osobniki osiągają do 71 cm długości. Charakterystyczne dla wyjców są bardzo głośne odgłosy, które można usłyszeć z kilku kilometrów – to ich sposób na oznaczanie terytorium.

Źródło: Shutterstock/Wirestock Creators
Zwierzęta te żyją w grupach i prowadzą dzienny tryb życia, większość czasu spędzając na drzewach. Wyróżnia się 13 gatunków, z których część jest zagrożona wyginięciem. Najbardziej znane to wyjec rudy, brązowy i czarny.
Źródło: The Dodo
