Stachursky po latach ujawnił prawdę o Korze. Mało kto o tym wiedział. „Od samego początku to było po prostu takie uderzenie”

Jacek Stachursky znów zaskoczył fanów. Tym razem, wykonując legendarny przebój „Kocham cię, kochanie moje” zespołu Maanam podczas wizyty w RMF FM. Artysta nie krył wzruszenia i podzielił się osobistymi wspomnieniami związanymi z Korą oraz początkiem swojej muzycznej drogi. Co wyznał w szczerej rozmowie z Darkiem Maciborkiem?
Kora (fot. Tomasz Zukowski/East News), Stachursky (fot. Piotr Matusewicz/East News)

 


Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Jacek Stachursky zdecydował się na wykonanie przeboju „Kocham cię, kochanie moje” Maanamu.
  • Jakie emocje towarzyszyły mu podczas pierwszych kontaktów z twórczością Kory i zespołu Maanam.
  • Jak artysta wspomina swoje muzyczne inspiracje i czego jeszcze nie odważył się zaśpiewać.

Stachursky zmierzył się z przebojem Maanamu. „To był bardzo ryzykowny projekt”

Jacek Stachursky to artysta, którego muzyczna kariera trwa już ponad cztery dekady. Podczas wizyty w RMF FM postanowił sięgnąć po wyjątkowy utwór – „Kocham cię, kochanie moje” zespołu Maanam. Jak przyznał w rozmowie z Darkiem Maciborkiem, decyzja o wykonaniu tego przeboju nie była łatwa:

To był bardzo ryzykowny projekt wtedy i ona była jedną z tych wiodących. Zresztą sam wybierałem i myślę, że ona naprawdę bardzo się spodobała moim sympatykom

 – podkreślił wokalista. Stachursky dodał, że od dawna ma ten utwór w swoim repertuarze i czuje do niego szczególny sentyment.

Mam ją w repertuarze. Pojawiła się na wspaniałych polskich przebojach

– wspominał. Artysta podkreślił, że wybór tej piosenki był także hołdem dla Kory, która od lat jest dla niego wyjątkową inspiracją.

Stachursky planuje emeryturę? O zakończeniu kariery mówi wprost

Stachursky szczerze o miłości do Kory i zespołu Maanam: „Oni tak świetnie brzmieli”

Wokalista nie krył, że Kora i Maanam wywarli na niego ogromny wpływ. Jak sam przyznał:

Bardzo lubię tę piosenkę. W ogóle Maanam i Korę z tamtego czasu, z tych pierwszych płyt, to są moje ukochane płyty.

Stachursky wspominał także swoje pierwsze spotkania z muzyką zespołu:

Od samego początku to było po prostu takie uderzenie jak pierwszy raz. Oczywiście ten występ w Opolu, który widzieliśmy, to był osiemdziesiąty rok, to był fajny, ale ja widziałem jeszcze jeden ich koncert, taki troszkę inny, w jakichś innych okolicznościach, już teraz nie pamiętam.

Artysta podkreślił, jak bardzo zachwycały go aranżacje i pomysły Maanamu.

Jak usłyszałem pierwszy raz i po prostu było coś wspaniałego. Oni tak świetnie brzmieli. No coś, nie mam słów

 – mówił z entuzjazmem. Wspomniał również kultowy utwór „Wielka Majówka” i charakterystyczne gitarowe zagrania zespołu, które na zawsze zapadły mu w pamięć.

Jacek Stachursky wciąż pozostaje wierny swoim muzycznym inspiracjom. Jak zapowiada, być może w przyszłości sięgnie po kolejne legendarne utwory, które są dla niego szczególnym wyzwaniem.

Dlatego Kora nie zostawiła testamentu. Szczere wyznanie Kamila Sipowicza: „panicznie bałem się z nią rozmawiać o śmierci”

Poplista Live Sessions w RMF FM

Poplista Live Sessions to program w którym od lat zapraszamy Was na wyjątkowe spotkania z największymi gwiazdami polskiej i zagranicznej sceny muzycznej, a Darek Maciborek przeprowadza z nimi szczere rozmowy. Następnie goście sięgają po mikrofon, by zaśpiewać specjalnie dla słuchaczy RMF FM przeboje w nieznanych wcześniej aranżacjach.

Gośćmi naszego projektu byli dotychczas m.in.: Sanah, Doda, Roxie Węgiel, Feel, Agnieszka Chylińska, Margaret, Blanka, Bryska, Michał Szpak, Edyta Bartosiewicz, Ania Karwan, Natalia Nykiel, LemON, Kwiat Jabłoni czy Enej.