Kraków kryje mroczną zagadkę! Dlaczego w Sukiennicach wisi nóż?

Kraków kryje mnóstwo tajemnic! Zapewne wiele razy spacerowaliście po Rynku, wielokrotnie przechodziliście też z jednej jego strony na drugą przez sam środek Sukiennic, ale przypuszczalnie nigdy nie zauważyliście, że nad jednym z przejść, tym nieopodal pomnika Adama Mickiewicza, wisi… nóż! Skąd się tam wziął i po co go powieszono?
W krakowskich Sukiennicach wisi nóż, fot. Shutterstock/photostar72, Atosan

Dlaczego w Sukiennicach wisi nóż?

Dura lex, sed lex, twarde prawo, ale prawo. W średniowiecznym Krakowie nie było przebacz, zgodnie z obowiązującym tam prawem magdeburskim za nawet drobną kradzież groziła sroga kara! W „najlepszym” przypadku złoczyńca miał obcinane włosy i uszy, a, jeśli spełniał się czarny scenariusz, tracił rękę!

Wiszący nad Sukiennicami nóż, które w przeszłości były prężnym miejscem handlu, miał przypominać potencjalnym złoczyńcom o karze, jaka może im grozić, jeśli połakomią się na cudzą rzecz.

Nóż w Sukiennicach, fot. Shutterstock/Atosan

Według legendy, pierwszy nóż, jaki zawisł w Sukiennicach, był dokładnie tym samym, którym jeden z braci budujących wieżę Kościoła Mariackiego zabił swojego brata. Pamiętacie to podanie? Nowa świątynia była wznoszona przez dwóch mężczyzn. Kiedy jeden spostrzegł, że budowana przez niego wieża jest dużo niższa od tej, którą wzniósł jego brat, z zazdrości go zabił. Narzędzie zbrodni miało zawisnąć w Sukiennicach, nie tylko na pamiątkę tej historii, ale i, jak już wspomniano, ostrzeżenie dla mających złe zamiary.

Jezioro-meduza. Wszystkie swoje ofiary przemienia w kamień
Na północy Tanzanii, tuż przy granicy z Kenią, rozciąga się jedno z najbardziej niezwykłych jezior świata – Jezioro Natron. To płytki, gorący i wyjątkowo zasadowy zbiornik wodny, który w ostatnich latach przyciąga uwagę naukowców,...

„Przynajmniej kilkadziesiąt razy został skradziony”

Nóż, który dziś można oglądać w Sukiennicach, jest repliką oryginału zrabowanego przez Niemców podczas II wojny światowej. Nie oznacza to jednak, że obecny egzemplarz wisi tam nieprzerwanie od kilkudziesięciu lat – wręcz przeciwnie. Powstało wiele jego kopii, gdyż, paradoksalnie, zważywszy na pierwotny sens jego zawieszenia, sam również wielokrotnie padał łupem kradzieży.

– Wiemy, że w ciągu ostatnich kilku lat przynajmniej kilkadziesiąt razy został skradziony – powiedział dr Jacek Zinkiewicz z Muzeum Historycznego Miasta Krakowa w rozmowie z TVN24.

Źródło: bwkrakow.pl, TVN24

Czytaj dalej: