Wyglądem przypomina zwykły pendrive, ale w tym przypadku, to nie wielkość ma znaczenie. Ili, bo tak nazywa się symultaniczny tłumacz cyfrowy, wchodzi na rynek już tego lata i napewno wyratuje nas w wielu niespodziewanych rozmowach z gośćmi z zagranicy. Wystarczy, że podczas konwersacji wciśniemy guzik, a po skończonej wymianie zdań, sprytne urzędzenie wszystko nam przetłumaczy!
Czytaj dalej:
- Jesienią lecisz do ciepłych krajów? Te leki koniecznie spakuj do walizki!
- Ten kraj jest hitem podróżniczym Polaków. Zimą na pierwszym miejscu, latem w ścisłej czołówce
- Najdłuższy szlak w Tatrach! Jak zaplanować jesienną wędrówkę po kultowej trasie?
- Nieoczywiste miejsca na świecie, które warto odwiedzić. Jedno z nich leży nad Bałtykiem
- Darmowy pobyt na greckiej wyspie. Jest tylko jeden warunek