Filmy Patryka Vegi przyzwyczaiły już widzów do mocnych akcji i niekonwencjonalnych rozwiązań. Aktorzy w niektórych scenach muszą wykazać się dużą zwinnością i wysportowanym ciałem. Być może dlatego w jego produkcjach możemy ciągle oglądać grono tych samych aktorów. Jedną z ulubionych gwiazd reżysera jest Olga Bołądź, która musiała zagrać niebezpieczne sceny do najnowszego filmu Vegi "Kobiety mafii". Jak się okazuje - aktorka nie korzysta z dublerek. Dlatego też postanowiła ubezpieczyć swoje ciało na... pół miliona złotych. Myślicie, że było to potrzebne?
Michał Adamski w programie "Wolno wstać" - w każdą sobotę i niedzielę od 6.00!
Czytaj dalej:
- Karol Bielecki w wypadku na boisku stracił oko. „W jednej sekundzie zgasło światło w gałce ocznej”
- Michał Piróg ogłosił, że odchodzi z TVN, a teraz takie wieści. Ujawnił kulisy
- Piotr Cyrwus po latach wspomina grę w „Klanie”. Niewiele osób wiedziało
- Doda zaśpiewała hymn Polski na krakowskich Błoniach. Morze biało-czerwonych flag podczas wydarzenia RMF FM i Miasta Kraków
- Karolina Pajączkowska szczerze o udziale w „Królowej przetrwania”. Wyznała wprost