Jej talent i wdzięk uczyniły ją ikoną kina. Julie Andrews kończy dziś 91 lat

Stworzyła jedne z najpiękniejszych i najbardziej ikonicznych postaci w historii światowego kina. 1 października 2026 roku brytyjska aktorka, wokalistka i narratorka Julie Andrews świętuje 91. urodziny. Widzowie pamiętają ją jako Mary Poppins i Marię von Trapp z „Dźwięków muzyki”, a młodsze pokolenie zna ją także jako królową Clarisse z „Pamiętnika księżniczki” oraz głos tajemniczej Lady Whistledown w serialu „Bridgertonowie”.
Julie Andrews kończy 91 lat, źródło: PAP

Julie Andrews kończy 91 lat. Widzowie pokochali ją za kultowe role

Julie Andrews urodziła się 1 października 1935 roku w Walton-on-Thames w Anglii jako Julia Elizabeth Wells. Przez ponad 70 lat działalności artystycznej zdobyła najważniejsze wyróżnienia świata filmu, telewizji i muzyki. Jest laureatką Oscara, nagrody BAFTA, dwóch Grammy, czterech Emmy i siedmiu Złotych Globów. Trzykrotnie nominowano ją również do nagrody Tony. Wśród najważniejszych wyróżnień w jej dorobku znalazły się Kennedy Center Honors, przyznane w 2001 roku, nagroda Gildii Aktorów Ekranowych za całokształt twórczości z 2007 roku oraz AFI Life Achievement Award, którą otrzymała w 2022 roku.

W 2000 roku królowa Elżbieta II nadała Julie Andrews tytuł damy – Dame Commander of the Order of the British Empire.

„Mary Poppins” dała jej Oscara, „Dźwięki muzyki” zrobiły z niej ikonę Hollywood, a „Pamiętnik księżniczki” pokochało kolejne pokolenie

Jej talent wokalny ujawnił się już we wczesnym dzieciństwie. Jako dziewczynka występowała na scenie razem z matką i ojczymem, a profesjonalny debiut zaliczyła w wieku zaledwie 12 lat. Rok później zaprezentowała swoje umiejętności podczas Royal Variety Performance, występując przed królem Jerzym VI i królową Elżbietą.

W 1948 roku rozpoczęła karierę na londyńskim West Endzie, a w 1954 roku zadebiutowała na Broadwayu w musicalu „The Boy Friend”. Przełomem okazała się jednak rola Elizy Doolittle w „My Fair Lady” z 1956 roku. Kreacja przyniosła jej uznanie krytyków i pierwszą nominację do prestiżowej nagrody Tony. Jej talent wokalny, sceniczna swoboda i charyzma szybko zwróciły uwagę hollywoodzkich twórców. Andrews zaczęła otrzymywać propozycje filmowe.

Początkowo marzyła o zagraniu Elizy Doolittle w filmowej wersji „My Fair Lady”, jednak producent Jack Warner uznał, że nie jest jeszcze wystarczająco rozpoznawalną gwiazdą. Rola przypadła Audrey Hepburn, a Andrews w 1964 roku otrzymała propozycję zagrania tytułowej bohaterki w produkcji Disneya „Mary Poppins”. Rola magicznej niani całkowicie odmieniła jej karierę. Film „Mary Poppins” odniósł ogromny sukces, zdobywając 13 nominacji do Oscara i pięć statuetek, w tym dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej dla Julie Andrews. Aktorka otrzymała również Złoty Glob, a jej występ zapewnił jej międzynarodową rozpoznawalność.

Rok później Andrews ponownie zachwyciła widzów, tym razem w musicalu „Dźwięki muzyki” w reżyserii Roberta Wise’a. Zagrała młodą kobietę, która zostaje guwernantką siedmiorga dzieci owdowiałego kapitana von Trappa, granego przez Christophera Plummera. Film zdobył pięć Oscarów, w tym za najlepszy film, a Julie Andrews otrzymała drugą nominację do nagrody Akademii oraz Złoty Glob dla najlepszej aktorki w musicalu lub komedii.

Choć największą popularność przyniosły jej musicale, Julie Andrews nie ograniczała się do jednego gatunku. W kolejnych latach występowała w komediach, dramatach i thrillerach, współpracując z uznanymi reżyserami. W 1966 roku zagrała u boku Paula Newmana w thrillerze Alfreda Hitchcocka „Rozdarta kurtyna”. W jej filmografii znalazły się także „Thoroughly Modern Millie”, „Hawaii”, „10” oraz film „Victor/Victoria” z 1982 roku w reżyserii Blake’a Edwardsa, jej drugiego męża. Zagrała w nim kobietę, która udaje mężczyznę występującego jako kobieta. Za tę kreację otrzymała kolejną nominację do Oscara oraz Złoty Glob.

W 2001 roku Julie Andrews powróciła na ekrany w filmie „Pamiętnik księżniczki”. Zagrała królową Clarisse Renaldi, babcię Mii Thermopolis, w którą wcieliła się Anne Hathaway. Historia nieśmiałej nastolatki, która dowiaduje się, że jest następczynią tronu fikcyjnego królestwa Genowii, szybko zdobyła popularność na całym świecie, a rola eleganckiej monarchini przyniosła Andrews kolejne pokolenie fanów. Aktorka powróciła do tej roli w 2004 roku w kontynuacji zatytułowanej „Pamiętnik księżniczki 2: Królewskie zaręczyny”.

Post on Instagram

Julie Andrews ma trzy córki. Jedną z nich adoptowała w czasie wojny w Wietnamie 

Julie Andrews była dwukrotnie zamężna. W 1959 roku poślubiła scenografa i projektanta kostiumów Tony’ego Waltona. Para doczekała się córki Emmy Walton Hamilton. Małżeństwo zakończyło się rozwodem w 1968 roku, jednak Andrews i Walton przez lata pozostawali w przyjaznych relacjach. Projektant zmarł w 2022 roku.

Rok później aktorka wyszła za reżysera Blake’a Edwardsa, z którym współpracowała również zawodowo. Ich małżeństwo trwało ponad cztery dekady, aż do śmierci Edwardsa w 2010 roku. 

W latach 70. para zdecydowała się na adopcję dwóch dziewczynek z Wietnamu – Amy w 1974 roku i Joannę rok później. 

Chcieliśmy dziecka i nie udawało nam się – wyznała Andrews. 

Wspominając później adopcję obu dziewczynek, dodała: 

Amy pojawiła się w naszym życiu i było cudownie. Potem Sajgon zaczął upadać i w ciągu trzech miesięcy mieliśmy Joannę. 

Andrews jest także macochą dwojga dzieci z poprzedniego związku swojego męża.

Najstarsza z córek aktorki, Emma, poszła w ślady matki, angażując się w działalność artystyczną i literacką. Z czasem została również jej bliską współpracowniczką.

Post on Instagram

Julie Andrews straciła głos po operacji. Aktorka nie mogła już śpiewać

Jednym z najtrudniejszych momentów w karierze Julie Andrews była operacja strun głosowych, którą przeszła w 1997 roku. Zabieg, mający pomóc jej w rozwiązaniu problemów z głosem, doprowadził do poważnych i trwałych uszkodzeń. Aktorka straciła możliwość śpiewania, a wraz z nią charakterystyczny, krystaliczny sopran, który przez lata był jej znakiem rozpoznawczym.

Nie zrezygnowała jednak z pracy artystycznej. Skupiła się na aktorstwie głosowym, narracji i pisaniu. Dubbingowała m.in. królową Lillian w serii „Shrek” czy postacie z filmów „Minionki” i „Aquaman”. Od 2020 roku Julie Andrews jest narratorką w popularnym serialu Netflixa „Bridgertonowie”, w którym użycza głosu tajemniczej Lady Whistledown. Rola przyniosła jej kolejne ważne wyróżnienia: w 2025 roku otrzymała Emmy za najlepszy występ głosowy, a we wrześniu 2026 roku została uhonorowana w tej samej kategorii po raz drugi z rzędu.

Aktorka nie ukrywała, że początkowo trudno było jej pogodzić się z utratą głosu. Ogromnym wsparciem była dla niej córka Emma Walton Hamilton:

Pewnego dnia żaliłam się, że nie mogę już śpiewać, a Emma powiedziała: „Mamo, po prostu znalazłaś inny sposób, by dzielić się swoim głosem”. To bardzo mnie poruszyło i od tamtej pory już się nie zamartwiam. 

Zobacz także
Jak dziś wygląda 90-letnia Julie Andrews? Ikona kina po latach pokazała się publicznie
Julie Andrews, jedna z najbardziej cenionych gwiazd światowego kina, po raz pierwszy od trzech lat pojawiła się publicznie. 90-letnia aktorka zabrała głos w ważnej sprawie, wspierając działania na rzecz walki z chorobą Parkinsona.

Julie Andrews pozostaje również aktywna jako pisarka. Wspólnie z córką Emmą Walton Hamilton napisała wiele książek dla dzieci, a także dwie autobiografie: „Home: A Memoir of My Early Years” i „Home Work: A Memoir of My Hollywood Years”. W 2017 roku przygotowały dla Netflixa program „Julie’s Greenroom”, poświęcony sztuce i edukacji artystycznej najmłodszych.

Julie Andrews nie wróci w „Pamiętnik księżniczki 3”. Zdecydowała się na emeryturę

W sierpniu 2026 roku Julie Andrews potwierdziła, że nie wystąpi w planowanej trzeciej części „Pamiętnika księżniczki”. Twórcy przez wiele miesięcy próbowali namówić ją do ponownego wcielenia się w królową Clarisse, jednak aktorka uznała, że nadszedł moment, by zakończyć występy przed kamerą. Przyznała, że decyzja nie była łatwa, ponieważ darzy tę serię dużym sentymentem. 

Przez cały miniony rok pytali mnie, czy mam na to ochotę. To było bardzo, bardzo trudne, żeby powiedzieć „nie”. Ale powiedziałam. Miałam wspaniały czas i ten film poradzi sobie beze mnie. Nie potrzebuje babci w moim wieku, która jeszcze chciałaby tam mieszać.

W rozmowie z magazynem „InStyle” dodała:

Myślę, że powiedzenie, że jestem „na emeryturze”, byłoby chyba najlepszym określeniem.

W trzeciej części „Pamiętnika księżniczki” ponownie ma wystąpić Anne Hathaway, a za reżyserię odpowiada Adele Lim. Szczegóły dotyczące premiery filmu nie zostały jeszcze ujawnione.

chcesz widzieć więcej artykułów od RMF FM? dodaj w Google
Czytaj dalej: