8 Oscarów i bolesna porażka gwiazdy. Całe Hollywood mówiło o tym skandalu

Choć ten legendarny musical zdobył aż 8 Oscarów i zachwycił miliony widzów na całym świecie, jego produkcja doprowadziła do jednego z największych skandali w historii Hollywood. Decyzja producentów odebrała Audrey Hepburn szansę na prestiżową statuetkę i wywołała głośną burzę w branży.
fot. DPA, źródło: PAP/DPA
  • Film „My Fair Lady” zdobył aż 8 Oscarów z 12 nominacji, stając się jednym z najbardziej utytułowanych musicali wszech czasów.
  • Audrey Hepburn zachwyciła widzów rolą Elizy Doolittle, ale nie uniknęła skandalu.
  • Produkcja zachwyca do dziś nie tylko dekoracjami i muzyką, ale przede wszystkim chemią między bohaterami i ponadczasowym przesłaniem.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

To jeden z największych klasyków Złotej Ery Hollywood. Za kulisami doszło jednak do skandalu

Film „My Fair Lady” to ekranizacja musicalu z 1956 roku, bazująca na słynnej sztuce „Pigmalion” George’a Bernarda Shawa. Produkcja urzeka rozmachem, elegancją i niepowtarzalnym klimatem. W rolach głównych zobaczyliśmy Rexa Harrisona jako ekscentrycznego profesora fonetyki Henry’ego Higginsa oraz Audrey Hepburn, która wcieliła się w prostą kwiaciarkę Elizę Doolittle.

Fabuła filmu opiera się na zakładzie profesora Higginsa, który postanawia przemienić Elizę w prawdziwą damę, ucząc ją poprawnej wymowy i nienagannych manier. Choć początkowo wszystko wskazuje na fiasko, z czasem Eliza staje się gwiazdą londyńskich salonów, a jej urok i wdzięk podbijają serca wszystkich – z wyjątkiem samego Higginsa, który dopiero pod koniec historii dostrzega, jak bardzo Eliza odmieniła jego życie.

Słynny klasyk zdobył 8 Oscarów. Do dziś zachwyca

Rok 1965 należał do „My Fair Lady”. Film zdobył aż 8 Oscarów na 12 możliwych nominacji:

  • najlepszy film (Jack L. Warner)
  • reżyseria (George Cukor)
  • pierwszoplanowa rola męska (Rex Harrison)
  • muzyka adaptowana (André Previn)
  • zdjęcia (Harry Stradling)
  • scenografia (Gene Callahan, Cecil Beaton, George James Hopkins)
  • kostiumy (Cecil Beaton)
  • dźwięk (George R. Groves)

„My Fair Lady” to nie tylko popis aktorski, ale i wizualny majstersztyk. Scenografia i kostiumy do dziś zachwycają, a utwory takie jak „I Could Have Danced All Night” czy „The Rain in Spain” stały się nieśmiertelnymi przebojami.

Odebrali głos Audrey Hepburn w kultowym hicie. Przez to straciła szansę na Oscara?

Rola Elizy Doolittle była dla Audrey Hepburn ogromnym wyzwaniem. Aktorka poświęciła miesiące na przygotowania, ćwicząc akcent i śpiew. Jednak decyzja producentów, by większość jej partii wokalnych podłożyła profesjonalna śpiewaczka Marni Nixon, wywołała prawdziwą burzę w branży filmowej.

Skandal był na tyle duży, że Hepburn nie otrzymała nawet nominacji do Oscara, podczas gdy Rex Harrison, grający profesora Higginsa, zdobył statuetkę bez większych kontrowersji. Wersja sceniczna musicalu przyniosła sławę Julie Andrews, która jednak nie została obsadzona w filmie – studio uznało, że nie jest wystarczająco rozpoznawalna. Ironia losu sprawiła, że Andrews w tym samym roku zagrała w „Mary Poppins” i to ona zdobyła Oscara dla najlepszej aktorki, zostawiając Hepburn bez nagrody.

Rola Audrey Hepburn zachwyciła miliony. Film zdobył 8 Oscarów

„My Fair Lady” to nie tylko bajkowa opowieść o przemianie i miłości. To także film z ważnym przesłaniem, który pokazuje, że prawdziwa godność nie zależy od pochodzenia czy akcentu, a siła charakteru i osobisty urok mogą otworzyć każde drzwi. Chemia między Hepburn i Harrisonem, błyskotliwe dialogi oraz subtelny humor sprawiają, że film nie traci na aktualności nawet po latach.

Dziś „My Fair Lady” pozostaje niekwestionowanym klasykiem. To opowieść o marzeniach, sile determinacji i o tym, że czasem największe zmiany zaczynają się od jednego, niepozornego kwiatu sprzedawanego na londyńskiej ulicy.

chcesz widzieć więcej artykułów od RMF FM? dodaj w Google
Czytaj dalej: