Zdetronizował „Gwiezdne Wojny” i kosztował fortunę. Oto najdroższy film w historii kina

Hollywood nie zna granic, jeśli chodzi o rozmach produkcji filmowych. Ten film z 2022 roku pobił wszelkie rekordy, stając się najdroższym filmem wszech czasów. Jednak czy ogromne nakłady finansowe przełożyły się na sukces artystyczny i komercyjny?
fot. SNeG17, Joe Seer, źródło: Shutterstock
  • „Jurassic World: Dominion” z budżetem 658,8 mln dolarów wyprzedził „Gwiezdne wojny: Przebudzenie mocy” jako najdroższy film w historii kina.
  • Produkcja musiała zmierzyć się z pandemicznymi wyzwaniami i kosztownymi środkami bezpieczeństwa.
  • Czy gigantyczny budżet był w stanie uratować film przed krytyką i rozczarowaniem widzów?
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

Rekordowy budżet – jak powstał najdroższy film świata?

Kiedy Universal Pictures ogłosiło budżet „Jurassic World: Dominion”, świat filmowy wstrzymał oddech. 658,8 miliona dolarów – tyle kosztowała produkcja trzeciej części serii, która miała być spektakularnym zwieńczeniem trylogii o dinozaurach. Tym samym Universal odebrał Disneyowi tytuł producenta najdroższego filmu w historii, detronizując „Gwiezdne wojny: Przebudzenie mocy” z 2015 roku, które pochłonęły 638,9 miliona dolarów.

Zobacz także
Legendarny reżyser nie ma wątpliwości. To jego najlepszy hit od ponad dekady
Ridley Scott twierdzi, że „Gwiazdozbiór psa” to jego najlepszy film od czasów „Marsjanina”. Sprawdź, kiedy premiera w kinach i kto gra w filmie.

Kulisy najdroższego filmu w historii kina

Produkcja „Jurassic WorldDominion” przypadła na najtrudniejszy okres pandemii COVID-19. Trzeba było wdrożyć kosztowne protokoły bezpieczeństwa, a wielomiesięczne opóźnienia sprawiły, że premiera została przesunięta aż o rok – na czerwiec 2022. Utrzymanie gotowości produkcyjnej w czasie przestojów oznaczało konieczność opłacania wynajętych hal zdjęciowych, sprzętu, ochrony oraz kluczowych członków ekipy, którzy musieli pozostać w pobliżu planu.

Nie bez znaczenia były także luksusowe warunki, w jakich przebywała obsada. Chris Pratt, Bryce Dallas Howard, Laura Dern, Sam Neill i Jeff Goldblum spędzili pięć miesięcy kwarantanny w ekskluzywnym Langley Hotel w Wielkiej Brytanii, gdzie pokoje kosztują ponad 600 dolarów za noc. To właśnie tam, w eleganckim, XVIII-wiecznym wnętrzu, Jeff Goldblum umilał czas współpracownikom, grając jazzowe standardy na fortepianie, a Sam Neill wtórował mu wokalnie – nagrania z tych występów obiegły media społecznościowe.

Post on Instagram

Warto podkreślić, że Universal otrzymał rekordowe wsparcie finansowe od rządu Wielkiej Brytanii – około 115 milionów dolarów w ramach ulg podatkowych oraz blisko 3,7 miliona dolarów z programu ochrony miejsc pracy. Brytyjski system zachęt dla branży audiowizualnej (Audio-Visual Expenditure Credit, AVEC) pozwala na zwrot nawet 25,5% wydatków poniesionych na terenie Zjednoczonego Królestwa. Jednak, by uzyskać te środki, produkcja musiała spełnić szereg wymogów, m.in. zatrudnić brytyjskich aktorów i realizować zdjęcia w lokalnych plenerach – stąd m.in. obecność Isabelli Sermon w obsadzie oraz sceny kręcone w południowo-wschodniej Anglii i na terenie Oxford University.

Finansowe kulisy – kto naprawdę zapłacił za dinozaury?

Za produkcję „Dominion” odpowiadała spółka-córka Universal – Arcadia Pictures, której nazwa nawiązuje do statku ratunkowego z poprzedniej części serii. Spółka musiała szczegółowo raportować wydatki brytyjskim urzędom, co pozwoliło analitykom dotrzeć do precyzyjnych danych na temat kosztów filmu. W szczytowym momencie na planie pracowało średnio 454 etatowych pracowników, a Universal wydał na ich wynagrodzenia 36,2 miliona dolarów. Do tego dochodziły koszty usług lokalnych – ochrony, transportu, cateringu i wynajmu sprzętu.

Ostatecznie, po uwzględnieniu wszystkich ulg podatkowych i dotacji, rzeczywisty koszt produkcji dla Universal wyniósł 531 milionów dolarów. To jednak nie zmienia faktu, że „Jurassic World: Dominion” pozostaje najdroższym filmem w historii kina.

Wydali na niego rekordowe 658 milionów dolarów. Najdroższy film wszech czasów okazał się ogromnym rozczarowaniem

Akcja „Jurassic World: Dominion” rozgrywa się cztery lata po zagładzie wyspy Isla Nublar. Dinozaury żyją już wśród ludzi, polują i próbują odnaleźć się w nowej rzeczywistości, a równowaga między gatunkami decyduje o przyszłości planety. Twórcy postawili na widowiskowe efekty specjalne, nowe gatunki dinozaurów i spektakularne sceny akcji, które miały przenieść serię na zupełnie nowy poziom.

Jednak mimo ogromnych nakładów finansowych, film spotkał się z chłodnym przyjęciem zarówno przez krytyków, jak i widzów. Na portalu IMDb „Jurassic World: Dominion” uzyskał ocenę 5,6/10, a na Filmwebie 5,7/10. Widzowie zarzucają produkcji zbyt dużą liczbę bohaterów, chaotyczną fabułę czy odejście od klimatu poprzednich części na rzecz kina sensacyjnego. 

Czytaj dalej: