Najbardziej dramatyczny debiut w historii Eurowizji. Uciekał z miasta pod ostrzałem snajperów

Eurowizja to nie tylko widowisko muzyczne. Niektórzy twierdzą, że dopiero ostatnie lata pokazały polityczny wydźwięk wydarzenia. W rzeczywistości już dawno temu scena była okazją do manifestów i spraw znacznie ważniejszych, niż rywalizacja o zwycięstwo. Jednym z najbardziej dramatycznych momentów w historii konkursu był występ Bośni i Hercegowiny z 1993 roku.
Fazla w 1993 roku, fot. Eurosong, East News

Fazla: muzyka i wojna

Fazla – to on w 1993 roku stanie się symbolem niezłomnej walki i przypomnieniem, że wolność nie jest dana na zawsze. Gdy w Irlandii organizowano 38. Konkurs Piosenki Eurowizji, rozpadała się Jugosławia. Swoją niepodległość, zaraz za Chorwacją i Słowenią, w 1992 roku ogłosiła Bośnia i Hercegowina. Wówczas bośniaccy Serbowie, wspierani przez Belgrad (pod przewodnictwem Slobodana Miloševicia) wyrazili swój krwawy sprzeciw.

Fazla urodził się jako Muhamed Fazlagić. Gdy w Bośni i Hercegowinie wybuchła wojna, miał 24 lata. Zamiast spełniać muzyczne marzenia, wstąpił do armii i bronił Sarajewa. W 1993 roku bośniacka armia wyznaczyła mu zadanie specjalne – wystąpienie na Eurowizji w Irlandii jako reprezentant niepodległej Bośni.

Bieg pod ostrzałem snajperów

Sarajewo było odcięte od świata. Serbska artyleria prowadziła ostrzały, kluczowe dzielnice miasta obstawiali snajperzy. Mieszkańcy mieli utrudniony dostęp do wody, żywności i prądu. Fazla i jego zespół musieli jakoś wydostać się z oblężonej stolicy. Pod osłoną nocy biegli przez pas startowy lotniska, brodząc w błocie. Muzycy wspominali, że gdy gubili swoje buty, nad głowami świszczały im kule wystrzeliwane przez snajperów, którzy obserwowali lotnisko. Nie wszystkim udało się przebiec na czas – w oblężonym Sarajewie został dyrygent orkiestry. Na Eurowizji muzyka była wówczas grana na żywo, dlatego jego obecność była niezbędna.

„Cały ból świata”

Fazla na 38. Konkursie Piosenki Eurowizji w Millstreet w Irlandii zaśpiewał utwór „Sva bol svijeta”, co tłumaczy się jako „Cały ból świata”. Był to pierwszy w historii występ niepodległej Bośni i Hercegowiny, która była wówczas krajem ogarniętym krwawą wojną. Zespołowi pomógł Noel Kelehan, legendarny irlandzki dyrygent. Poruszający utwór Fazli w rzeczywistości był rozrywającym duszę manifestem:

Sva bol svijeta je noćas u Bosni (Cały ból świata jest tej nocy w Bośni).

Gdy nadszedł moment „łączenia” z krajami przyznającymi punkty, organizatorzy musieli zmierzyć się z trudnościami. Telekomunikacja w Sarajewie nie istniała, łączność satelitarna była niemożliwa. Połączenie odbyło się wadliwym i trzeszczącym systemem radiowym. Gdy po drugiej stronie prezenterka krzyknęła „Hello Millstreet, Sarajevo calling!”, publiczność natychmiast wstała z owacjami.

Wynik, który nie był ważny

W 38. Konkursie Piosenki Eurowizji w Irlandii Bośnia i Hercegowina zajęła 16. miejsce na 25 startujących państw. Fazla zdobył łącznie 27 punktów, z czego najwyższą notę (12) przyznała mu Turcja. Wtedy jednak to nie wynik był najważniejszy. Świat usłyszał o tym, co dzieję się w rozpadającej się Jugosławii. „Cały ból świata” był w Bośni, w której każdego dnia ginęło mnóstwo ludzi.

Sarajewo było najdłużej oblężonym miastem w najnowszej historii świata (1425 dni). Wojna między Serbami, Chorwatami i Bośniakami charakteryzowała się brutalnymi czystkami etnicznymi i licznymi zbrodniami (np. masakra w Srebrenicy). Była jednocześnie najkrwawszym konfliktem zbrojnym w Europie od czasu zakończenia II Wojny Światowej.

  • Na terenie Bośni i Hercegowiny życie straciło od 97 do 110 tysięcy osób,
  • Około 40% wszystkich ofiar stanowili cywile,
  • Około 65% ofiar to Bośniacy,
  • Na Sarajewo spadało około 329 pocisków dziennie przez trzy lata,
  • W samym Sarajewie zginęło 1601 dzieci,
  • 2,2 miliona osób (połowa kraju) musiała opuścić swoje domy i uciekać.

Spacerując dziś po ulicach Sarajewa można natknąć się na czerwoną żywicę, którą wypełnione są dziury w jezdni. To tak zwane „sarajewskie róże”. Leżą w miejscach, gdzie od eksplozji pocisków ginęły co najmniej trzy osoby. Bruzdy charakterystycznie układają się w kształty płatków kwiatów. To przypomina o tym, gdzie kiedyś znajdował się cały ból świata.