Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak wygląda podróż bocianów z Polski do Afryki.
- Co robią bociany, gdy nie ma w pobliżu ludzi.
- Jak działa nowoczesna technologia śledzenia bocianów i co pokazują zdjęcia z nadajników.
Co robią bociany, gdy nikt nie widzi? „Dzięki nadajnikom wiemy...”
Większość bocianów białych zimuje w środkowej i północnej Afryce. Każdego roku ptaki te opuszczają Polskę, by wrócić do swoich gniazd, gdy tylko skończy się zima. Już jedna czwarta bocianów wróciła do kraju, a pozostałe są w drodze - większość dotrze do swoich gniazd dopiero w pierwszej połowie kwietnia.
Tak witają się bociany! „Piękna jest ta ptasia miłość”
„Na Józefa świętego przylatują ptaki jego” – mówi polskie ludowe przysłowie. Jak wyjaśnia prof. Piotr Tryjanowski, kierownik Katedry Zoologii na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu:
Tak naprawdę jednak w połowie marca zobaczyć możemy co najwyżej pierwszych ptasich wysłanników. Większość bocianów wtedy dopiero szykuje się do drogi, by wrócić w pierwszych dniach kwietnia.
Dzięki nadajnikom z kamerami naukowcy mogą śledzić każdy ruch ptaków i poznać ich dokładną trasę oraz zachowanie w czasie migracji.
Zdjęcia z lotu bociana. „Wyprzedziliśmy amerykańskich naukowców”
Prawdziwą rewolucją okazały się nadajniki z kamerami, które zakładają bocianom naukowcy z Poznania. Projekt ten realizowany jest we współpracy z Uniwersytetem Szczecińskim, Grupą Silesiana i przy wsparciu firmy EDP. To pierwszy taki projekt na świecie.
Dzięki tym urządzeniom wiadomo nie tylko, gdzie znajduje się ptak i jaką trasę pokonał – na zdjęciach zrobionych przez bociana widać także jego otoczenie, na przykład czy przebywa w stadzie. Nadajnik jest lekki, waży zaledwie kilka gramów, a kosztuje tyle co samochód. Zakładany jest już pisklętom, dzięki czemu naukowcy znają całą historię zwierzęcia od wyklucia. Ekspert wyjaśnia:
Nadajnik nie powinien ważyć więcej niż 5 procent wagi ptaka, co w przypadku bociana oznacza kilka gramów. A kosztuje tyle co samochód. Takie nadajniki zakładamy już pisklętom. Dzięki temu znamy całą historię zwierzęcia, od wyklucia. Niestety 60 procent bocianów nie dożywa pierwszej wędrówki do Afryki. W 80 proc. przypadkach przyczyną ich śmierci są niezabezpieczone linie energetyczne.
Urządzenie ładuje się dzięki energii słonecznej i wykonuje zdjęcie średnio raz na godzinę. Fotografie przesyłane są, gdy tylko bocian nawiąże połączenie z internetem – co w Afryce nie zawsze jest łatwe. Ogromna ilość danych analizowana jest przez autorski program oraz sztuczną inteligencję.
Bociany wracają do Polski, choć już nie wszystkie wylatują
Większość bocianów odlatuje z Polski do połowy września, by korzystać z ciepłych prądów powietrza. Co ciekawe, bociany spędzają w Polsce mniej niż połowę roku. Powodem migracji nie są niskie temperatury - bociany są na nie odporne - lecz brak pożywienia. Niektóre ptaki zimują bliżej, np. w Turcji, Bułgarii czy Rumunii, a na zachodzie Europy coraz częściej bociany nie odlatują wcale, żywiąc się m.in. na wysypiskach śmieci. Podobne zjawisko zaczyna być widoczne także w Polsce.
Przez lata bocian był klasycznym elementem krajobrazu rolniczego. Dziś ptaki te osiadają często przy składowiskach odpadów
- zauważa prof. Piotr Tryjanowski. Bociany, które zimują w Afryce, nie osiadają w jednym miejscu – przemierzają tysiące kilometrów w poszukiwaniu pożywienia i lepszych warunków.
Ważna informacja dla miłośników bocianów - obserwowanie ptaków jest możliwe 24 godziny na dobę dzięki kamerom w gniazdach, które początkowo służyły naukowcom, a dziś zakładane są także przez prywatne osoby.
W sieci znajdziemy wiele transmisji, które cieszą się ogromną popularnością wśród internautów. Prof. Tryjanowski zauważa:
Obserwacja ptaków działa nie tylko relaksująco, ale też stymulująco na mózg. Poprawia pamięć, zwiększa kompetencje poznawcze, ułatwia przyswajanie nowego materiału.
Co oznacza, gdy bocian pojawia się w pobliżu naszego domu?
Źródło: poznan.pl, facebook.com/Poznan
